Podlasie przegrało w "Supermeczu" [GALERIA ZDJĘĆ]

slowopodlasia.pl 2 godzin temu
JKS Jarosław – Podlasie Biała Podlaska 2:0 (1:0)Bramki: Janiczak 35’, Pchakadze 84’ Jarosław: Potański – Panasiuk, Janiczak, Prokić (80’ Gospodarczyk), Magdziak (62’ Surmiak), Podstolak, Plich (70’ Pchakadze), Wrona, Kordas, Czernysz, Mroziński (80’ Ptasznik)Podlasie: Jeż – Bobowski, Orzechowski, Nojszewski (80’ Łukaszewski), Dmitruk (46’ Krawczyk), Grochowski (46’ Kobiera), Maluga, Kosieradzki, Dobruk (46’ Kopytov), Bondar (46’ Banach), Andrzejuk. Żółta kartka: PanasiukKilka dni przed tym meczem smutną wiadomość zakomunikował klubowy fan page Podlasia Biała Podlaska. Zmarł Artur Jeż ojciec bramkarza bialskiej ekipy Oskara Jeża. Redakcja Słowa Podlasia składa kondolencje rodzinie, bliskim i znajomym. Mecz miał szczególną oprawę, gdyż w ramach konkursu „Supermecz” organizowany przez „Superscore” miejscowy kibice wygrali ów event oraz profesjonalną transmisję z meczu, która była transmitowana przez „Kanał sportowy”. Transmisję prowadził Mateusz Borek.W ekipie gospodarzy od pierwszej minuty grał Mateusz Podstolak jeszcze nie tak dawno kapitan Podlasia.Pierwszy strzał w meczu w 7. minucie oddał Piotr Mroziński, ale był on bardzo niecelny. Chwilę później również niecelnie ale o wiele bliżej słupka bramki Jeża uderzył Andreja Prokić. Około 20. minuty na stadionie w Jarosławiu pojawili się kibice Podlasia. W 23. minucie po strzale jednego z gospodarzy piłkę na róg wybił Dawid Nojszewski. Chwilę później Dmytro Bondar odebrał piłkę Prokiciowi. Pociągnął prawą stroną i dograł przed pole karne do Jarosława Kosieradzkiego. Jego strzał odbił przed siebie Filip Potański, niestety nikt z bialczan nie dopadł do piłki. W 27. minucie w polu karnym oko w oko z bramkarzem Jarosławia stanął Dominik Maluga i fatalnie spudłował. W odpowiedzi gospodarze próbowali zaskoczyć długim zagraniem obronę Podlasia, na szczęście wszystko zażegnał pewnym wyjściem z bramki Jeż. W 35. minucie gospodarze wyprowadzili kontrę, którą bramką zakończył Grzegorz Janiczak, przy jej strzeleniu asystował Prokić. Siedem minut później tuż obok prawego słupka bramki Podlasia piłkę posłał zza pola karnego Prokić. Chwilę później ten sam zawodnik miał okazję z lewej strony bramki Jeża, ale trafił w boczną siatkę. W końcówce Podlasia miało przewagę, ale kończyło się na zablokowanych strzałach i rzutach rożnych.Trener Maciej Oleksiuk w przerwie dokonał aż czterech zmian. Stadion w przerwie meczu opuścili także kibice Podlasia. Druga połowa zaczęła się od zamieszanie po rzucie rożnym pod bramką Podlasia. Na szczęście białczanom udało się wybić piłkę w pole gry. W 53. minucie nie celnie z dwunastu metrów uderzał Tomasz Andrzejuk. W 58. minucie Podlasie powinno przegrywać 0:2. Po błędzie jednego z obrońców piłkę w pola karnym wyłuskał Prokić. Dograł do Janiczaka. Ten miał przed sobą prawie pusta bramkę Podlasia, ale trafił w Sebastiana Krawczyka. Piłka spadła mu jeszcze raz pod nogi i jeszcze raz zagrał w obrońcę z Białej Podlaskiej. W 69. minucie Janiczak uderzył z osiemnastu metrów, prosto w ręce Jeża. W 74. minucie zza pola karnego w poprzeczkę trafił Dominik Kobiera. Do piłki dopadł jeszcze Kosieradzki, ale ostatecznie sytuację wyjaśnił Potański. W 79. minucie na bramkę Podlasia strzelał Gruzin Dżaba Pchakadze, na miejscu był bialski golkiper. Pięć minut później gruziński zawodnik JKS ograł bialskiego obrońca i pokonał pewnym strzałem Jeża. Czym przypieczętował wygraną gospodarzy. Po chwili Potański obronił strzał z dystansu Kosieradzkiego. W 88. minucie kontrę wyprowadzili gospodarze, ale strzał Mateusza Surmiaka obronił bialski bramkarz. Sędzia doliczył trzy minuty do regulaminowego czasu gry. Kolejną okazję miał Surmiak, ale mocno przestrzelił. Ostatecznie Podlasie przegrało drugi mecz w tym sezonie. Zadecydowała być może niewykorzystana stu procentowa sytuacja Malugi przy stanie 0:0, gdyby ją wykorzystał mecz mógłby się potoczyć inaczej. W drugiej połowie Podlasie miało o wiele więcej z gry, ale po za poprzeczką po strzale Kobiery nie wiele z tego wynikło. W najbliższy piątek do Białej przyjedzie Sokół Kolbuszowa Dolna. Początek meczu o godzinie 19:57. To idealna okazja aby powetować sobie porażkę w Jarosławiu.
Idź do oryginalnego materiału