„Podłość ludzka nie zna granic!” Szokujące sceny na pogrzebie w Stalowej Woli

1 godzina temu

Świeckie pożegnanie zmarłego, zorganizowane przez jego córki, spotkało się z drastycznym sprzeciwem ze strony rodzeństwa zmarłego. Zamiast współczucia i obecności, kobiety musiały stawić czoła publicznemu ostracyzmowi, linczowi ze strony otoczenia oraz niecodziennej „wojnie na nekrologi” wywołanej na klatce schodowej bloku, w którym mieszkał ich ojciec.

Wywiesili drugi nekrolog i odcięli się od ceremonii

Jak relacjonuje cytowana przez portal Fakt.pl i Onet.pl Aneta Dobroch, mistrzyni ceremonii pogrzebowych, która odpowiadała za przebieg uroczystości, córki zmarłego kierowały się tym, jak w rzeczywistości żył ich ojciec. Rodzeństwo pana Zbigniewa nie potrafiło jednak zaakceptować braku tradycyjnej, katolickiej mszy.

Podłość ludzka nie zna granic —gorzko podsumowała sytuację Aneta Dobroch.

Decydentkami były córki. Natomiast osoby w drugiej linii, czyli rodzeństwo, po prostu to zbojkotowało. Zbojkotowało na zasadzie takiej, iż omijając to, iż nie przyjechali na pogrzeb, to oni ostentacyjnie to obwieścili i obmówili je wśród znajomych, gdzie tylko mogli.

Najbardziej dobitnym przejawem konfliktu stała się akcja na klatce schodowej. Pod oficjalnym zawiadomieniem o pogrzebie na Cmentarzu Komunalnym w Stalowej Woli, rodzeństwo zmarłego powiesiło własny, alternatywny nekrolog.

Właściwy nekrolog był powieszony na klatce w bloku, w którym mieszkał zmarły, a poniżej wisiał ten, który powiesiło rodzeństwo. Napisali jasno, iż nie przyjdą, ponieważ jest to obrządek świecki i w ich ocenie „nie jest to pogrzeb godny” — relacjonuje mistrzyni ceremonii na łamach Onetu.

Co najbardziej poruszające, w momencie, gdy na klatce wisiały alternatywne nekrologi, w kaplicy odbywało się ostatnie pożegnanie przed spopieleniem ciała. Córki zmarłego trwały przy ojcu zupełnie same, nikt z dalszej rodziny nie przyszedł, by okazać im wsparcie.

Zrzut ekranu z wideo na stronie Mistrz Ceremonii Pogrzebowej/Aneta Dobroch

Łzy w oczach mistrzyni ceremonii i modlitwa na życzenie córek

Co istotne, świecki charakter uroczystości wcale nie musiał oznaczać całkowitego odrzucenia tradycji. Córki zmarłego proponowały rodzeństwu udział księdza w wybranym elemencie ceremonii, jednak ich prośby zostały odrzucone. Mimo braku obecności duchownego, mistrzyni ceremonii zadbała o elementy duchowe: odmawiano modlitwę, a na zakończenie wybrzmiała uświęcona tradycją „Barka”, którą wraz z prowadzącą nucili zgromadzeni sąsiedzi.

Mimo to presja psychiczna wywierana na córki zmarłego była ogromna.

Ludzie, czy można się tak zachować? Tak bardzo mnie to zabolało, iż przyznaję, miałam łzy w oczach, patrząc na te zrozpaczone córki, które są linczowane przez rodzinę, relacjonowała w rozmowie z mediami Aneta Dobroch. Jak dodała, pierwszy raz w swojej karierze zawodowej musiała otworzyć uroczystość od odniesienia się do tak trudnej sytuacji.

Kim jest mistrz ceremonii i jak wygląda świecki pochówek?

W Polsce rośnie zainteresowanie pogrzebami świeckimi, choć na Podkarpaciu, uważanym za bastion tradycji wyznaniowych, wciąż bywają one odbierane z rezerwą.

  • Rola mistrza ceremonii: To wykwalifikowany celebrans (osoba świecka), którego zadaniem jest godne, zindywidualizowane i osobiste poprowadzenie ostatniego pożegnania. Mistrz ceremonii nie pełni funkcji religijnych, ale skupia się na wspomnieniu życia zmarłego, jego pasjach i relacjach z bliskimi. Wygłasza spersonalizowaną mowę pożegnalną (laudację), dba o oprawę muzyczną oraz koordynuje przebieg całej uroczystości.
  • Przebieg ceremonii świeckiej: Odbywa się najczęściej w sali pożegnań (domu pogrzebowym) oraz na cmentarzu. Scenariusz jest w pełni elastyczny – może zawierać ulubione utwory muzyczne zmarłego, wiersze, wspomnienia rodziny, a na życzenie bliskich także elementy religijne (np. cichą modlitwę lub odtworzenie pieśni religijnych), jeżeli zmarły lub jego rodzina mieli takie życzenie.

Prawne aspekty pochówku: Cmentarz komunalny a wyznaniowy

Spór w Stalowej Woli dotknął również kwestii prawnych związanych z prawem do organizacji pogrzebu oraz miejscem pochówku. Polskie prawo jednoznacznie reguluje te kwestie w Ustawie o cmentarzach i chowaniu zmarłych:

  • Kto ma prawo do organizacji pogrzebu? Zgodnie z polskim prawem prawo do pochowania zwłok ma w pierwszej kolejności pozostały małżonek, a następnie zstępni (dzieci, wnuki). Dopiero w dalszej kolejności są to wstępni (rodzice) oraz krewni w linii bocznej (rodzeństwo). Oznacza to, iż z prawnego punktu widzenia to wyłącznie córki miały pełne prawo decydować o formie i charakterze pogrzebu ojca, a rodzeństwo nie miało w tej kwestii mocy sprawczej.
  • Cmentarz komunalny a cmentarz wyznaniowy:
    • Cmentarz komunalny (taki jak w Stalowej Woli) jest własnością samorządu i ma charakter świecki. Przepisy gwarantują na nim równe prawa wszystkim obywatelom, niezależnie od ich wyznania czy światopoglądu. Każdy ma prawo do zorganizowania tam ceremonii świeckiej lub wyznaniowej dowolnego kościoła.
    • Cmentarz wyznaniowy (parafialny) należy do związku wyznaniowego (np. parafii rzymskokatolickiej). Choć zasady kanoniczne określają formę pochówku, Ustawa o cmentarzach nakłada na zarządców cmentarzy parafialnych obowiązek umożliwienia pochówku osobie innego wyznania lub niewierzącej (oraz przeprowadzenia ceremonii świeckiej), jeżeli w danej miejscowości nie ma cmentarza komunalnego.

Przykra sytuacja ze Stalowej Woli pokazuje, jak silne emocje i podziały światopoglądowe potrafią uderzyć w rodziny choćby w najbardziej delikatnych momentach życia.

Idź do oryginalnego materiału