Nad częścią kraju zaczyna się gwałtowne załamanie pogody. Synoptycy ostrzegają przed niebezpiecznymi zjawiskami, które mogą przynieść realne zagrożenie. Alerty objęły kilka województw, a sytuacja zmienia się z godziny na godzinę.
Fot. Warszawa w PigułceFront wkracza do Polski. Prognozy niepokoją
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia dla szerokiego pasa południowo-wschodniej Polski. Nad kraj wchodzi aktywny front atmosferyczny, który niesie intensywne opady i burze.
Zjawiska mogą rozprzestrzenić się dalej, dlatego prognozy są na bieżąco aktualizowane. Meteorolodzy podkreślają, iż rozwój sytuacji jest dynamiczny i trudny do precyzyjnego przewidzenia.
Ulewy, grad i silny wiatr
Najbliższe godziny mogą przynieść bardzo trudne warunki. Według prognoz pojawią się:
- intensywne opady deszczu sięgające 25 mm, a lokalnie choćby 35 mm,
- burze z wyładowaniami atmosferycznymi,
- grad w wybranych regionach,
- porywy wiatru dochodzące do 70 km/h.
Takie warunki mogą powodować utrudnienia na drogach, lokalne podtopienia i uszkodzenia infrastruktury.
Te regiony są najbardziej zagrożone
Ostrzeżenia dotyczą województw:
małopolskiego, podkarpackiego, świętokrzyskiego (bez części północno-wschodniej), lubelskiego oraz fragmentów Mazowsza – powiatów lipskiego i zwoleńskiego.
W większości tych obszarów alerty zaczynają obowiązywać od godziny 14:00. W części Podkarpacia oraz wybranych powiatach Lubelszczyzny – od godziny 18:00.
Noc pod znakiem burz
Załamanie pogody ma rozpocząć się po południu lub wieczorem i utrzymać przez całą noc. Oficjalnie ostrzeżenia obowiązują do godziny 4:00 nad ranem, ale mogą zostać przedłużone.
Lepiej nie lekceważyć sytuacji
Choć wydano ostrzeżenia pierwszego stopnia, ich skutki mogą być odczuwalne. Przy takiej dynamice pogody choćby lokalne burze potrafią wyrządzić poważne szkody.
Najbliższe godziny mogą być kluczowe. Warto śledzić komunikaty pogodowe i zachować ostrożność – szczególnie w trakcie podróży i przebywania na otwartej przestrzeni.

1 godzina temu










