
Majowe ochłodzenie daje się we znaki mieszkańcom Sądecczyzny. Po kilku cieplejszych dniach wraca zjawisko dobrze znane ogrodnikom i działkowcom – tzw. „zimni ogrodnicy” i „zimna Zośka”. Meteorolodzy ostrzegają przed nocnymi przymrozkami, które mogą zagrozić roślinom i uprawom.
Nocą temperatura spadnie poniżej zera przy gruncie
Wydano ostrzeżenie meteorologiczne pierwszego stopnia przed przymrozkami. Alert obowiązuje od północy do godziny 6:00 rano w czwartek, 14 maja.
Synoptycy prognozują, iż miejscami temperatura powietrza może spaść do około 1°C, natomiast przy gruncie choćby do -2°C. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska oceniono na 70 procent.
Dla wielu mieszkańców regionu to sygnał, by zabezpieczyć rośliny balkonowe, sadzonki warzyw i kwiatów. Szczególnie narażone są młode pomidory, ogórki czy nowalijki wysadzone już do gruntu.

„Zimna Zośka” znów przypomina o sobie
„Zimni ogrodnicy” to ludowe określenie dni przypadających między 12 a 14 maja – św. Pankracego, Serwacego i Bonifacego. Tuż po nich przychodzi jeszcze „zimna Zośka”, czyli dzień św. Zofii obchodzony 15 maja.
Od pokoleń wierzono, iż właśnie w tym czasie dochodzi do gwałtownego załamania pogody i ostatnich wiosennych przymrozków. Choć brzmi to jak ludowy przesąd, meteorolodzy przyznają, iż majowe fale chłodu rzeczywiście pojawiają się w Europie regularnie.
Na Sądecczyźnie takie noce potrafią być wyjątkowo dotkliwe szczególnie w dolinach i terenach podgórskich, gdzie zimne powietrze utrzymuje się najdłużej.


1 godzina temu










