Jeszcze przed chwilą skrobaliśmy szyby samochodów i otulaliśmy się grubymi szalami, a już za moment będziemy rozpinać kurtki. Synoptycy są zgodni: nadchodzi gwałtowne ocieplenie, które napłynie do Polski już za kilka dni. To nie będzie powolne pożegnanie z mrozem, ale prawdziwa rewolucja.
Nadchodzi potężne ocieplenie
Jeszcze w czwartek i piątek (19-20 lutego) musimy mierzyć się z typowo zimowym krajobrazem. Mapy pogodowe IMGW-PIB wyraźnie pokazują, iż w tych dniach dominują wartości ujemne, a na południu kraju termometry w dzień wskażą choćby -6°C. To jednak ostatnie podrygi mroźnej aury, która jeszcze w tym tygodniu zostanie brutalnie wypchnięta nie tylko z Wielkopolski, ale i całego kraju.
Już od soboty (21 lutego) rozpocznie się odwilż, a słupki rtęci zaczną piąć się w górę, osiągając w weekend wartości od 3°C do 9°C. Prawdziwa rewolucja nastąpi jednak w przyszłym tygodniu. Od poniedziałku (23 lutego) temperatura w całym kraju ma być dwucyfrowa. Szczyt ocieplenia przypadnie na piątek (27 lutego), kiedy to - według aktualnych prognoz - na zachodzie Polski zobaczymy na termometrach oszałamiające, jak na tę porę roku, 16°C. To oznacza, iż doświadczymy zjawiska, jakim jest potężny szok termiczny, przechodząc z głębokiego mrozu do niemal majowych temperatur w kilka chwil.
https://zwielkopolski24.pl/na-weekend/podswietlany-basen-w-jeziorze-molo-i-promenada-to-idealne-miejsce-na-zimowy-spacer/5wDZyC7LKTb5CWsFnTQqDlaczego tak nagle? Fronty idą z odsieczą
Za ten gwałtowny zwrot akcji odpowiadają dynamiczne fronty atmosferyczne, które otworzyły korytarz dla mas bardzo ciepłego i wilgotnego powietrza znad Atlantyku. To one z impetem wypchną mroźne powietrze polarne, które dotąd dominowało nad Polską. Zmiana ciśnienia sprawi, iż arktyczne podmuchy zostaną zastąpione przez łagodną, południowo-zachodnią cyrkulację.
Synoptycy zaznaczają, iż taka odwilż nie przejdzie bez echa. Nagłe zetknięcie się tak skrajnie różnych mas powietrza może skutkować silniejszymi porywami wiatru oraz opadami deszczu, które przyspieszą znikanie zalegającej pokrywy śnieżnej.
Czytaj dalej pod grafiką ↓
Źródło: IMGW-PIB
Potężny sygnał dla natury
Tak gwałtowne ocieplenie to potężny sygnał dla natury, która tylko czekała na odrobinę słońca. W parkach i ogrodach pod wpływem wysokich temperatur gwałtownie zaczną pojawiać się pierwsze przebiśniegi, które bez trudu przebiją się przez resztki topniejącego śniegu.
To nie wszystko - nagły wzrost temperatury pobudzi również świat zwierząt. Już teraz można usłyszeć śmielsze trele ptaków, a nadchodzące 15-16 stopni sprawi, iż pierwsi skrzydlaci zwiastunowie wiosny zaczną intensywnie powracać z ciepłych krajów. Pamiętajmy jednak, iż topnienie śniegu w tak szybkim tempie może powodować lokalne podtopienia, dlatego warto mieć na uwadze stan rowów melioracyjnych i poziom wód w lokalnych rzekach.
Nie daj się zwieść. Zima nie powiedziała ostatniego słowa
Choć słońce i wysokie temperatury kuszą, by na stałe pożegnać się z grubymi ubraniami, eksperci ostrzegają: nie chowaj ciepłych kurtek zbyt szybko. Przedwiośnie w Polsce bywa zdradliwe. Choć za dnia termometry będą rozpieszczać nas wartościami rzędu 13-16°C, wieczory i noce wciąż mogą być chłodne. Najlepszą strategią na nadchodzące dni będzie ubiór "na cebulkę", który pozwoli uniknąć przeziębienia przy tak gwałtownych wahaniach temperatury.
Klimat w trybie przyspieszonym
Tak ekstremalne skoki temperatur, gdzie w ciągu tygodnia przechodzimy z siarczystego mrozu do wiosennego ciepła, to coraz wyraźniejszy znak postępujących zmian klimatu. Anomalie pogodowe, polegające na zaniku tradycyjnych, łagodnych przejść między porami roku, stają się naszą nową rzeczywistością. Choć cieszymy się z nadchodzącego słońca, warto pamiętać, iż takie nagłe "ataki wiosny" w lutym są zjawiskiem, które powinno skłaniać do refleksji nad kondycją naszej planety.













