Brutalna prawda o sądeckich szlakach. 8 worków śmieci zniesionych z Przehyby

2 godzin temu

Wiosna dopiero się rozkręca, a na sądeckich szlakach już widać coś więcej niż budzącą się do życia przyrodę. Niedzielna wyprawa na Przehybę, która miała być spokojnym otwarciem sezonu, gwałtownie zamieniła się w gorzką lekcję o skali problemu śmieci w górach.

Wyruszyli z energią. Wrócili z workami pełnymi odpadów

W niedzielę, 12 kwietnia, blisko 40 osób ruszyło na szlak z Gabonia w kierunku Przehyby w ramach ogólnopolskiej akcji „Śmieci skrzydeł nie mają”. Pogoda dopisała, nastroje również – ale to, co czekało na trasie, zaskoczyło choćby najbardziej doświadczonych uczestników.

Grupę poprowadziła Zuzanna Długosz, znana jako „Baba z gór”, a na szlaku pojawił się także inicjator całej akcji – podróżnik i ekolog Dominik Dobrowolski.

Spacer gwałtownie przestał być tylko rekreacją. Uczestnicy zamiast podziwiać krajobrazy, zaczęli zbierać śmieci zalegające wzdłuż trasy – od parkingu leśnego aż po Schronisko PTTK na Przehybie.

Efekt? 8 pełnych worków odpadów, dwie porzucone opony, a także wiaderko i stare części samochodowe. To wszystko w miejscu, które powinno być wizytówką sądeckiej przyrody.

Góry pod presją. Problem, który nie znika

Akcja była częścią ogólnopolskiej kampanii prowadzonej przez Dominika Dobrowolskiego od 2018 roku. Jej symbolem są charakterystyczne tabliczki z wizerunkiem orła przedniego, które pojawiają się na szlakach w całej Polsce. Ich przekaz jest prosty: śmieci nie mają skrzydeł – same nie znikną.

Na Sądecczyźnie inicjatywa ma już swoją historię. W poprzednich latach tabliczki pojawiły się m.in. na Jaworzynie Krynickiej, Hali Łabowskiej, Cyrli, przy zamku w Rytrze czy w Wierchomli i Słotwinach. Każda z tych lokalizacji to nie tylko piękne widoki, ale też realna walka o czystość gór.

To dopiero początek. Wraca „Dbam o Sądeckie”

Niedzielna akcja była jedynie rozgrzewką przed kolejnym sezonem lokalnej inicjatywy „Dbam o Sądeckie”. To projekt, który w ostatnich latach zyskał ogromne zainteresowanie mieszkańców regionu.

Statystyki robią wrażenie: ponad 30 zorganizowanych wycieczek, przeszło 1500 uczestników i około 1000 worków śmieci usuniętych z sądeckich szlaków.

Organizatorzy zapowiadają, iż już niedługo ruszy kolejna edycja. Szczegóły pierwszej tegorocznej wyprawy mają zostać ogłoszone w najbliższym czasie.

Jedno jest pewne – problem nie zniknął zimą. I wszystko wskazuje na to, iż bez takich akcji góry gwałtownie mogą przegrać walkę z ludzką bezmyślnością.

Fot.: Wyznaczamy Nowe Kierunki

Idź do oryginalnego materiału