Pogoń fatalna na wyjazdach, zagości w twierdzy nad wyraz... gościnnej

roosevelta81.pl 1 dzień temu

Zaledwie pięć na trzydzieści możliwych punktów w meczach wyjazdowych zdobyła w tym sezonie Pogoń Szczecin. Złożyło się na ten bilans jedno zwycięstwo, dwa remisy i aż siedem porażek. Czy Portowcy mogą przełamać fatalną serię przy Roosevelta?

Górnik Zabrze na własnym terenie stanowi ewenement wśród drużyn piłkarskiej elity. Z jednej strony Trójkolorowi jako jedyni - obok Wisły Płock - wygrali u siebie aż siedem meczów w bieżących rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy, dołożyli do tego jeden remis, ale też przegrali trzy razy, co w skali całej ligi stawia drużynę Michala Gasparika w gronie "domowych" przeciętniaków. Bije się to jednak z ogólnym bilansem meczów domowych. Pod tym względem zabrzańska drużyna zajmuje drugie miejsce w lidze - za Nafciarzami.

Jeśli jednak chodzi o liczbę domowych porażek, Górnik wygląda przeciętnie. Lepiej do Zabrzan strzegło swojej twierdzy aż osiem zespołów. Zagłębie Lubin, Cracovia i Arka Gdynia przegrały na własnym boisku zaledwie raz. Jagiellonia, Wisła Płock, Lechia Gdańsk, Radomiak Radom i Motor Lublin ulegały rywalom w meczach domowych dwukrotnie. Trzykrotnie u siebie przegrywały - obok Górnika - Lech Poznań, Piast Gliwice, Legia Warszawa i... Pogoń Szczecin.

Portowcy, którzy będą w sobotę najbliższym rywalem Górnika przy Roosevelta legitymują się za to jednym z najgorszych w lidze bilansem meczów wyjazdowych, ustępując jedynie Arce, która na terenie rywala zdobyła raptem jeden punkt. Szczecinianie z dziesięciu dotychczasowych meczów wyjazdowych wygrali tylko raz, 22 sierpnia 2025 roku triumfując w Łodzi. Do tego dołożyli dwa remisy i aż siedem porażek. Ogólny bilans pięciu zdobytych na wyjeździe punktów czyni z Pogoni drugą od końca drużynę w lidze pod względem wyników na terenie rywala.

Nie oznacza to jednak, iż w Zabrzu ktokolwiek dopisuje Górnikowi trzy punkty przed pierwszym gwizdkiem sędziego. - W Polsce praktycznie każda drużyna jest mocniejsza w meczach u siebie. Wiemy, iż Pogoń na wyjazdach nie wygląda najlepiej, ale na to nie patrzymy. Patrzymy na ich formę, umiejętności i system, w jakim grają. Ta drużyna ma sporo jakości i musimy na ich mocne strony bardzo uważać - przestrzega Michal Gasparik, trener drużyny z Roosevelta.

Sobotnie zawody odbędą się prawdopodobnie przy lekkiej odwilży. Po okresie śniegu i wysokich mrozów, sobota ma być pierwszym dniem, kiedy na Śląsku rozpocznie się termiczne przedwiośnie. Od popołudnia opady śniegu mają przechodzić w śnieg z deszczem i deszcz, a temperatura ma być stała - także w nocy - i wskazywać dwie kreski na plusie.

Nie będzie to z pewnością optymalny scenariusz dla będącej w nie najlepszej kondycji murawy Areny Zabrze. - Warunki już są ciężkie. Widzimy na boiskach treningowych, iż pojawiło się błoto. Na razie główna płyta wygląda dobrze, ale nie wiemy jak będzie wyglądać w trzydziestej, a jak w sześćdziesiątej minucie meczu z Pogonią. Boisko będzie jednak takie samo dla obu drużyn i musimy się skupić na realizacji swoich założeń - podkreśla trener 14-krotnych mistrzów Polski.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału