Pokazali charakter

slowopodlasia.pl 2 godzin temu
Huragan Międzyrzec Podlaski – Lublinianka Lublin 0:1 (0:1)Bramka: Koneczny 35’ Huragan: Ostapiuk – Kasjaniuk (69 Grzejszczak), Mielnik, Bartnikowski (62 Da Silva), De Souza, Panasiuk, Łukanowski, Sierociuk, Kilryluk (86 Ksenchyn), Tymoszuk, Zduńczyk. Lublinianka do Międzyrzeca przyjechała po komplet punktów. Z kompletem wyjechała, ale musiała zostawić na boisku dużo potu i nerwów. W 30. minucie Bartłomiej Tymoszuk dośrodkował do Matusza Panasiuka, który, zamykając akcję, strzelił w światło bramki, jednak w ostatniej chwili piłkę wybił Michał Furman. Pięć minut później Filip Zduńczyk podał piłkę do Patryka Ostapiuka. Bramkarz Huraganu źle ją przyjął, a napastnik Lublinianki dopadł do niej, po czym bramkarz gospodarzy go sfaulował. Ponieważ wszystko działo się na linii pola karnego, sędzia podyktował rzut karny. Na bramkę zamienił go Bartłomiej Koneczny.W drugiej połowie Huragan ruszył do przodu, a goście próbowali grać z kontry. Niestety miejscowi nie byli w stanie zdobyć wyrównującej bramki. Goście grali nerwowo, mimo to stworzyli sobie dwie sytuacje pod bramką Huraganu, ale w obu przypadkach znakomicie zachował się Patryk Ostapiuk.Już w środę kolejny mecz – Huragan jedzie do Biłgoraja na mecz z Ładą.– Standardowo pokazaliśmy charakter. Była walka, zabrakło wyniku. Zawsze jeszcze czegoś brakuje. Przyjdzie na to czas. Na razie cieszy mnie, iż ekipa taka jak Lublinianka musi się mocno napocić i napracować, by zdobyć z nami komplet punktów. Kto wie, jakby się ten mecz potoczył, gdyby Panasiuk zdobył bramkę, a Zduńczyk z Ostapiukiem zagrali bardziej odpowiedzialnie – podsumował Adrian Świderski, trener Huraganu.
Idź do oryginalnego materiału