Fatalna pogoda, opóźniony ruch z Bliskiego Wschodu i wszechobecna panika na początku wakacji. Pierwsze tygodnie lipca przyprawiły właścicieli obiektów noclegowych o ból głowy. Półmetek wakacji przynosi jednak wyraźną zmianę nastrojów: Zakopane i okolice przeżywają prawdziwe oblężenie, obłożenie w obiektach sięga 100%, a ceny, wbrew powszechnemu narzekaniu na drożyznę stabilnie trzymają poziom.