Polscy strażacy rozpoczęli działania związane z pożarami lasów w Hiszpanii. W sierpniowej misji uczestniczy łącznie 105 funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej, pracujących rotacyjnie w trzech 35-osobowych zmianach. To praktyczny sprawdzian solidarności i polskich zdolności ratowniczych.
Polska pomoc w terenie
Polscy strażacy rozpoczęli służbę w Hiszpanii w ramach przygotowanej na sierpień misji przeciwpożarowej. Radio Maryja informowało o wylocie 105 ratowników z Polski przy współpracy z wojskiem. Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej wyjaśniała wcześniej, iż kontyngent będzie działał rotacyjnie w trzech 35-osobowych zmianach.
W przedsięwzięcie zaangażowano moduły GFFF, przeznaczone do gaszenia pożarów lasów z ziemi przy użyciu pojazdów. Polskie Radio Rzeszów wskazało, iż struktury te działają w Poznaniu, Lublinie, Wrocławiu, Białymstoku, Olsztynie, Łodzi i Rzeszowie.
Gotowość, zanim nadejdzie kryzys
Misja została przygotowana w ramach Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności. Jej sens polega na wcześniejszym rozmieszczeniu sił w regionie narażonym na pożary, a nie na chaotycznym reagowaniu dopiero wtedy, gdy ogień wymknie się spod kontroli.
To dobra szkoła współdziałania, logistyki i pracy w trudnych warunkach. Polska zyskuje doświadczenie, które może być potrzebne również u nas. Susza, wysokie temperatury i pożary lasów nie respektują granic administracyjnych.
Służba buduje autorytet państwa
Polscy strażacy od lat należą do instytucji obdarzanych wysokim zaufaniem społecznym. W Hiszpanii reprezentują państwo przez fachowość, dyscyplinę i realną pomoc. Taki kapitał w relacjach międzynarodowych jest cenniejszy niż setki pustych deklaracji.
Dla Polaków stawką jest również własne bezpieczeństwo. Każda taka operacja sprawdza sprzęt, dowodzenie i współpracę z wojskiem. Pomagając sojusznikom, Polska ćwiczy zdolności, których może potrzebować podczas pożaru, powodzi lub innego kryzysu na własnym terytorium.
Źródło: Radio Maryja







