Reprezentacja Polski odniosła efektowne zwycięstwo w 3. kolejce Ligi B Ligi Narodów UEFA. Biało-Czerwoni pokonali na PGE Narodowym Rumunię aż 6:0, choć początek spotkania wcale nie zapowiadał takiego pogromu. Bohaterem wieczoru został Robert Lewandowski, który skompletował hat-tricka.
Rumuni zdecydowanie lepiej rozpoczęli spotkanie i przez pierwsze kilkanaście minut byli stroną aktywniejszą. Goście potrafili wysoko zaatakować Polaków i kilka razy zagrozili bramce Marcina Bułki. Gospodarze mieli problemy z płynnym wejściem w mecz i długo nie potrafili narzucić swojego rytmu.
Losy pierwszej połowy odmieniły się w 22. minucie. Radu Dragusin obejrzał czerwoną kartkę, a Polska otrzymała rzut karny. Do piłki podszedł Robert Lewandowski i pewnym uderzeniem dał biało-czerwonym prowadzenie. Było to jego 90. trafienie w reprezentacji Polski.
Co ważne, sama gra po tym wydarzeniu nie zamieniła się od razu w jednostronny spektakl. Polska prowadziła, ale do przerwy utrzymywało się zaledwie 1:0. Rumunia, mimo gry w osłabieniu, potrafiła jeszcze utrudniać gospodarzom życie.
Po zmianie stron Polacy weszli jednak na boisko z zupełnie inną energią. Już w 47. minucie Lewandowski po raz drugi pokonał rumuńskiego bramkarza, wykorzystując podanie Nicoli Zalewskiego. Chwilę później było 3:0, gdy Virgil Ghita skierował piłkę do własnej bramki. W niespełna kilka minut spotkanie praktycznie zostało rozstrzygnięte.
Biało-Czerwoni nie zamierzali jednak zwalniać. W 62. minucie Piotr Zieliński wykorzystał błąd rywali i podwyższył prowadzenie, a cztery minuty później Sebastian Szymański dośrodkował z rzutu wolnego, po którym Jan Bednarek skutecznym uderzeniem głową zdobył piątą bramkę. Wynik na 6:0 ustalił w 86. minucie Lewandowski, kompletując hat-tricka.
W drugiej połowie na boisku pojawił się także Kacper Urbański z Górnika Zabrze. Pomocnik wszedł w miejsce Nowaka. Pomocnik Górnika Zabrze dostał kilkanaście minut, ale w tym czasie zdążył zostawić po sobie dobre wrażenie. Grał spokojnie i pewnie, nie unikał kontaktu z piłką, zaliczył kilka udanych zagrań i próbował także uderzenia na bramkę. Przy tak wysokim prowadzeniu nie musiał już dźwigać ciężaru odwracania losów spotkania, ale wykorzystał swoją szansę, pokazując się jako zawodnik, który nie potrzebuje długiego czasu, by wejść w rytm reprezentacyjnego meczu.
Dla zawodnika Trójkolorowych to kolejny krok po powrocie do seniorskiej reprezentacji. Urbański wcześniej wszedł z ławki także w przegranym 1:3 spotkaniu ze Szwecją, zastępując w 76. minucie Piotra Zielińskiego.
Statystyki najlepiej pokazują, jak zmienił się obraz meczu po przerwie. Polska zakończyła spotkanie z 71 procentami posiadania piłki, oddała 21 strzałów, w tym 8 celnych, przy 9 próbach Rumunów i 3 celnych uderzeniach rywali. Biało-Czerwoni wykonywali również aż 7 rzutów rożnych, podczas gdy Rumuni mieli jeden.
Wygrana 6:0 jest najwyższym zwycięstwem reprezentacji Polski nad Rumunią. Poprzedni rekord pochodził dokładnie sprzed 94 lat - 2 października 1932 roku Polacy pokonali Rumunię 5:0.
Po nerwowym początku i trudnych pierwszych minutach Polska przeobraziła się po czerwonej kartce Dragusina i rzucie karnym Lewandowskiego. W drugiej połowie biało-czerwoni całkowicie przejęli kontrolę i urządzili sobie prawdziwy strzelecki koncert.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl


















