Pomocnik Górnika Lukas Sadilek od pewnego czasu zmagał się z urazem. Czeski zawodnik zabrzańskiej drużyny w trakcie reprezentacyjnej przerwy w rozgrywkach pod okiem klubowych fizjoterapeutów miał okazję dojść do pełni sił.
Przerwa reprezentacyjna przyszła dla Sadilka w najlepszym możliwym momencie. Doświadczony czeski pomocnik zmagał się z pozoru niegroźnym urazem, a częstotliwość gry co trzy dni nie ułatwiało rekonwalescencji. W trakcie przerwy reprezentacyjnej pomocnik Trójkolorowych miał szansę na trening indywidualny i pracę z klubowymi fizjoterapeutami. Jest dziś na dobrej drodze do powrotu do pełni sił.
- Lukas Sadilek od dłuższego czasu grał z urazem, który chcieliśmy ostatecznie wyleczyć. Pierwszy tydzień przerwy nie wystarczył, dlatego teraz odpoczywa w drugim i prawdopodobnie będzie potrzebował jeszcze kilku dni przed meczem z Białymstoku. Zależy nam na tym, żeby wyleczył się w stu procentach. Trudno mu się gra, gdy nie jest w pełni sił, a Ekstraklasa jest na tyle wymagająca, iż nie wystarczy być gotowym na dziewięćdziesiąt procent, trzeba być przygotowanym do walki na sto procent - mówi Michal Gasparik, trener Górnika Zabrze.
"Sadziu" w tym sezonie rozegrał już dla Górnika piętnaście spotkań - jedno w finale STS Super Pucharu Polski, osiem na boiskach PKO BP Ekstraklasy i sześć w eliminacjach europejskich pucharów. Zdołał się raz wpisać na listę strzelców, w meczu z Wisłą Kraków.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl


















