To miał być wyraźny sygnał ostrzegawczy ze strony pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ogólnopolski strajk zakończył się o godzinie 10, ale problem nie zniknął. Związkowcy domagają się wyższych pensji i lepszych warunków pracy, a zarząd ZUS przekonuje, iż realizacja tych żądań oznaczałaby gigantyczny wzrost kosztów.