BSF ABJ Bochnia przegrał w niedzielę przed własną publicznością z Constractem Olsztyn aż 1:6. Goście już do przerwy prowadzili pięcioma bramkami, praktycznie rozstrzygając losy spotkania. Honorowego gola dla gospodarzy zdobył Arkadiusz Budzyn.
Obie drużyny przystępowały do meczu 9. kolejki z identycznym dorobkiem 15 punktów. BSF chciał pójść za ciosem po środowym zwycięstwie 4:3 w Toruniu, natomiast Constract przyjechał do Bochni po trzech kolejnych porażkach. W niedzielne popołudnie to jednak goście zdecydowanie skuteczniej realizowali swój plan.
Pięć ciosów przed przerwą
Spotkanie rozpoczęło się dla BSF fatalnie. Już po 46 sekundach Adriano pokonał bramkarza gospodarzy, dając Constractowi błyskawiczne prowadzenie.
W ósmej minucie sytuacja Bochnianków stała się jeszcze trudniejsza. Najpierw do siatki trafił Kacper Sendlewski, a zaledwie 25 sekund później Sandor Mate Hadhazi podwyższył wynik na 3:0.
Constract nie zamierzał zwalniać. W 13. minucie swoją drugą bramkę zdobył Adriano, a niespełna dwie minuty później na listę strzelców wpisał się Sebastian Grubalski. Do przerwy BSF przegrywał aż 0:5. Przy tak wysokiej stracie odwrócenie losów spotkania wydawało się już niezwykle trudnym zadaniem. A po zmianie stron goście dołożyli jeszcze jedno trafienie – w 23. minucie na 6:0 podwyższył Sebastian Leszczak.
W 29. minucie gospodarze zdołali wreszcie odpowiedzieć. Arkadiusz Budzyn zdobył honorową bramkę dla BSF, ustalając – jak się później okazało – końcowy wynik na 1:6.

1 tydzień temu

















