ProNutiva SKK Belsk Duży - MTS Międzyrzec Podlaski 3:1 (25:16, 25:21, 21:25, 25:21)ProNutiva: Podleśny, Bodzon, Świdroń, Drwięga, Naczas, Bukowski, Cieślik (L) oraz Gontarz, Kubiak, Toczyński.MTS: Baranowski, Matyja, Lentner, Czerwiński, Jurkowski, Strycharski, Soszyński (L) oraz Kundera, Wyszynski, Strycharz,
Kecher.Niestety mecz pomiędzy czwartą ProNutivą SKK Belsk Duży a piątym MTS Międzyrzec Podlaski był w zasadzie pozbawiony emocji, gdyż wynik tego spotkania nie zmieniał sytuacji obu ekip w tabeli na zakończenie rundy
zasadniczej.Trener Marcin Śliwa desygnował do gry zawodników, którzy w okresie rzadziej pojawiali się pod siatką. Pierwszy set do stanu 10:10 był wyrównany, później lekką przewagę uzyskali goście i utrzymali ją do końca, wygrywając 25:16.W drugiej partii sytuacja na parkiecie wyglądała podobnie jak w pierwszym secie. Do pewnego momentu gra była wyrównana, potem gospodarze odskoczyli na kilka punktów, by serią punktów w końcówce wygrać 25:21.W secie trzecim gospodarze rozpoczęli od prowadzenia 6:3. Goście doprowadzili do remisu 11:11. W końcówce międzyrzeczanie wypracowali sobie kilka punktów przewagi i ostatecznie wygrali 25:21. Odżyły nadzieje na przynajmniej jeden punkt wywalczony w
Belsku.Gospodarze jednak w czwartej odsłonie nie chcieli pozostawić złudzeń, kto jest wyżej w tabeli, gra u siebie i wystąpi w play-off. gwałtownie objęli prowadzenie 7:2. Jednak MTS nie chciał łatwo dać się pokonać i objął prowadzenie 9:8. Gospodarze wzięli czas. Jak to często bywa w siatkówce, po czasie zdobyli osiem punktów z rzędu. Na parkiecie doszło do wymiany zdań pomiędzy trenerem MTS a arbitrami. Posypały się kartki i dyskwalifikacja międzyrzeckiego szkoleniowca. Mimo to goście nie odpuścili i doprowadzili do wyniku 18:17 dla miejscowych. Niestety to było wszystko, na co ich tego dnia było stać, i ostatni set tego meczu padł łupem
ProNutivy.Gospodarze szykują się do play-off, międzyrzeczanie kończą sezon na piątym miejscu.