W ostatniej chwili Lubelskie Związek Piłki Nożnej dołączył do rozgrywek Górnik II Łęczna i Avię II Świdnik. Jednych w miejsce Startu Krasnystaw, który wycofał się z rozgrywek, a drugich w ramach uzupełnienia ligi do szesnastu drużyn. Obie ekipy na inaugurację miały zagrać ze sobą, ale ze względu na zbyt mały czas na przygotowanie meczu, został on przełożony. W pozostałych siedmiu meczach strzelono trzydzieści pięć bramek co daje średnią goli na jeden mecz. W Lublinie kibice zobaczyli dziesięć trafień, w Rykach o jedno mniej. Łada 1945 Biłgoraj
– Orlęta Radzyń Podlaski 2:0 (1:0)Bramki: Czułowski 24’, Pęcak 53’Łada: Alfimov – Pytka (90’ Proć), Futa, Czułowski, Yanchuk, Poleszak (75’ Figiel), Pęcak (64’ Kutyło), Wachowicz (66’ Zarczuk), Kryvolapov, Goncharevich, Ziętek (88’ Szmit).Orlęta: Kłos – Warda, Miszta, D. Rycaj (76’ Izdebski), Sawczuk (46’ Pendel), Cudowski, Morenkov (70’ Podlipny), K. Rycaj, Siudaj (63’ Kaczyński), J. Rycaj (83’ Korolczuk), Obroślak. Żółte kartki: Kutyła, Zarczuk, Duma – Cudowski, Siudaj. W ostatniej chwili Orlęta Radzyń Podlaski zatrudniły nowego bramkarza, Dawida Kłosa. Dawid to 16-letni wychowanek Górnika Łęczna. W poprzednim sezonie podpisał kontrakt z łęczyńskim klubem, a także regularnie trenował z pierwszym zespołem.W niedzielę w składzie zabrakło Gustavo Santosa oraz Szymona Gęcy, którzy leczą kontuzje. W ekipie gości zagrał Cezary Pęcak, który niedawno bronił kolorów
radzynian.Mecz rozpoczął się od dobrej sytuacji dla gości. Piłkę z rzutu wolnego w pole karne zagrał Bartłomiej Siudaj, ale obrońcy Łady zażegnali niebezpieczeństwo. gwałtownie jednak gospodarze przejęli inicjatywę. Udokumentowali ją ładną bramką Patryka Czułowskiego z rzutu wolnego w 24.
minucie.Gra głównie toczyła się na połowie Orląt. Wszystko kończyło się jednak na stałych fragmentach gry. W 38. minucie dogodną sytuację miał Jakub Rycaj, ale nie trafił w bramkę. Po chwili jeszcze lepszą okazję zmarnował Krzysztof Cudowski, który nie wykorzystał dośrodkowania Karola Wardy. Pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem
gospodarzy.Początek drugiej połowy zapowiadał lepszą grę Orląt. Niestety dobra akcja Dominika Rycaja i Wardy zakończyła się fiaskiem. W 53. minucie ponownie cieszyli się gospodarze. Łada przeprowadziła kontrę, którą sfinalizował były radzynianin Cezary Pęcak.W 60. minucie po podaniu od Marcela Obroślaka jeden z zawodników Orląt uderzył głową w kierunku bramki Antona Alfimova. Piłka minęła jednak światło bramki. Po chwili w dobrej sytuacji znalazł się Dominik Rycaj, ale nie udało mu się oddać strzału.W 66. minucie z rzutu wolnego w okienko przymierzył Marcel Obroślak, ale Anton Alfimov obronił jego strzał. Sześć minut później z wolnego uderzał Krzysztof Cudowski. Tym razem bramkarz wybił piłkę przed siebie, a obrońcy wyekspediowali ją poza pole karne.W odpowiedzi gospodarze przeprowadzili kontrę. Jeden z zawodników Łady wyszedł sam na sam z Dawidem Kłosem, ale bramkarz Orląt zachował się znakomicie i wygrał ten pojedynek.W końcówce meczu gospodarze starali się nie dopuszczać gości pod swoją bramkę, co skutecznie im się udawało. Sędzia doliczył siedem minut do regulaminowego czasu gry. W tym okresie nie wydarzyło się już nic, co mogłoby mieć wpływ na wynik
spotkania.Na inaugurację nowego sezonu IV ligi Orlęta przegrały w Biłgoraju z tamtejszą Ładą 0:2.W najbliższą sobotę o godzinie 17.00 radzynianie podejmą na własnym obiekcie Janowiankę Janów
Lubelski.Artur Bożyk, trener Orląt Radzyń Podlaski- W tym meczu nie byliśmy stroną dominującą ale pokazaliśmy dobrą organizację zespołu przez większość meczu . Mimo tego iż oddawaliśmy strzały z różnych pozycji i w różny sposób to rywalom udawało się nie dopuścić do straty gola. Przeciwnik zaprezentował wysoką jakość i otworzył wynik bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego a w drugiej połowie wykorzystał błędy w fazie naszego przejścia z atakowania do bronienia.