Porodówka w Makowie Mazowieckim do zamknięcia. Około 25 proc. pacjentek wybiera Przasnysz

1 dzień temu

Szpital w Makowie Mazowieckim przygotowuje się do zamknięcia oddziału położniczego. Do Narodowego Funduszu Zdrowia zostało skierowane pismo z prośbą o wygaszenie zakresu neonatologicznego i położniczego. Jak przekazuje dyrektor SPZOZ-ZZ im. Duńskiego Czerwonego Krzyża w Makowie Mazowieckim, Jerzy Wielgolewski, sytuacja spowodowana jest głównie złą sytuacją demograficzną.

Wszystko przez demografię

– Próbowaliśmy szukać wyjścia z trudnej sytuacji. Proponowane przez nas rozwiązania nie uzyskały jednak akceptacji Narodowego Funduszu Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia. W związku z tym zwróciliśmy się do NFZ z prośbą o wygaszenie zakresu neonatologii i położnictwa. Chodzi o zaprzestanie przyjmowania porodów oraz sprawowania opieki nad noworodkami – mówi naszej redakcji dyrektor placówki, Jerzy Wielgolewski.

Jednocześnie szpital wystąpił o utrzymanie funkcjonowania ginekologii oraz poradni K.

Powodem decyzji jest zła sytuacja demograficzna. Spadek liczby urodzeń oraz starzenie się społeczeństwa przekładają się na coraz mniejszą liczbę pacjentek i podważają zasadność utrzymywania porodówki. W 2025 roku w makowskim szpitalu odebrano zaledwie 73 porody.

„Porodów na SOR” nie będzie

Jak wskazuje dyrektor, zdarzają się dyżury, podczas których przez wiele miesięcy nie dochodzi do porodu fizjologicznego. Ogranicza to możliwość zdobywania bieżącego doświadczenia, co może wpływać zarówno na bezpieczeństwo pacjentek, jak i na utrzymanie wysokich kompetencji zespołu.

Szpital nie planuje przy tym tworzenia interwencyjnych punktów położniczych, o których w ostatnim czasie informowali przedstawiciele rządu (w kontekście ewentualnego przyjmowania porodów na SOR-ach).

– Ze względu na niewielkie odległości do innych miast nie dotyczy nas potrzeba tworzenia tzw. izb porodowych. Najbliższe szpitale z oddziałami położniczymi znajdują się w promieniu do 25 kilometrów – wyjaśnia dyrektor.

Około 25 proc. pacjentek wybiera Przasnysz

Mieszkanki powiatu makowskiego korzystają już z porodówek w okolicznych miejscowościach, m.in. w Przasnyszu, Pułtusku, Wyszkowie, Ostrowi Mazowieckiej i Ostrołęce. Jak wynika z informacji przekazanych przez Starostwo Powiatowe w Makowie Mazowieckim, około 25 proc. kobiet rodzi w Przasnyszu, a 22 proc. wybiera szpitale w Warszawie. Makowski szpital znajduje się na końcu tego zestawienia.

– Co w sytuacjach nagłych? – pytamy. – W przypadkach nagłych pacjentki przez cały czas mogą zgłosić się do szpitala w Makowie Mazowieckim. Otrzymają tu niezbędną pomoc. Funkcjonuje oddział ginekologiczny, więc wsparcie będzie zapewnione – zapewnia dyrektor.

ren

Idź do oryginalnego materiału