
Piłkarze Górnika Zabrze na pełnych obrotach przygotowują się do sobotniej batalii z Pogonią Szczecin, która w ostatniej kolejce przerwała passę meczów bez zwycięstwa. Drużyna z Roosevelta skupia się nie tylko na pracy na treningach, ale także na dogłębnej analizie rywala.
Powiedzieć, iż obecny sezon PKO BP Ekstraklasy jest dla Pogoni nieudany, to jak nic nie powiedzieć. Szczecinianie rokrocznie aspirują do walki o awans do europejskich pucharów, a w tym sezonie plasują się tuż nad kreską oznaczającą relegację do Betclic 1 Ligi.
Nie oznacza to jednak, iż plasujący się na pozycji wicelidera Górnik może najbliższego rywala zlekceważyć, czy przed pierwszym gwizdkiem sędziego dopisywać na swoje konto wirtualne punkty. Zabrzanie - wzorem ostatnich tygodni - pracują pod kątem najbliższego meczu na boisku, jak i w sali odpraw, gdzie gra Portowców jest rozkładana na czynniki pierwsze.
- Musimy zagrać podobnie jak w trzech dotychczasowych meczach. Zarówno z Piastem, Lechem, jak i Termaliką przez większość czasu gry mieliśmy mecz pod kontrolą, byliśmy zespołem, który częściej był w ataku i kreował sytuacje. Musimy uważać, żeby zachować jeszcze więcej koncentracji i dołożyć trochę w ofensywie - wskazuje priorytety na sobotnie zawody trener Michal Gasparik.
W kadrze Portowców nie brakuje jakościowych piłkarzy. Prym pod tym względem wiedzie ligowy weteran, który także jest pod szczególną obserwacją sztabu szkoleniowego drużyny z Roosevelta. - Kamil Grosicki jest najważniejszym graczem w Pogoni. Analizowaliśmy statystyki i wiemy, jak wiele od niego zależy. Na boisku zawsze robi różnicę i on buduje Pogoni grę z przodu. Zatrzymanie go będzie jednym z kluczy do zwycięstwa w tym meczu - wyjaśnia trener 14-krotnych mistrzów Polski.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl


















