Potężne uderzenie w firmy transportowe odbije się na naszym regionie. Wiadomo, gdzie zapłacą więcej

4 godzin temu

Rząd rozszerza sieć dróg krajowych objętych systemem e-TOLL i podnosi stawki opłaty. Zapłacą firmy przewozowe, i tak zmagające się z poważnym kryzysem.

Według rządowego rozporządzenia e-TOLL obejmie dodatkowo 654 km tras, co oznacza, iż opłaty będą pobierane łącznie na blisko 5,9 tys. km dróg krajowych.

Nowe opłaty obejmą zarówno fragmenty autostrad, jak i dróg ekspresowych oraz wybranych dróg krajowych. Wśród nich znalazły się m.in. odcinki autostrady A2 między Kałuszynem a Siedlcami, drogi S1 na Śląsku i w Beskidach, a także fragmenty tras S3, S5, S7, S11, S12, S14, S16, S17, S52 i S61. Opłaty pojawią się również na wybranych fragmentach dróg krajowych, takich jak DK8, DK12, DK50 oraz DK91.

Resort finansów potwierdził, iż wraz z rozszerzeniem sieci wzrosną także stawki za przejazd pojazdów objętych systemem e-TOLL. Podwyżki wyniosą od 40 do 42 procent, w zależności od masy pojazdu oraz klasy emisji spalin.

Walczą o klimat?

W uzasadnieniu do rozporządzenia podkreślono, iż celem zmian jest nie tylko zwiększenie przychodów, ale również „urealnienie stawek” i dostosowanie ich do średnich poziomów obowiązujących w innych krajach Unii Europejskiej. Według autorów regulacji ma to sprzyjać „konkurencyjności transportu kolejowego” oraz „realizacji celów środowiskowych”.

Kolejne rozszerzenie

Poprzednie duże rozszerzenie sieci dróg płatnych miało miejsce w listopadzie 2024 roku, kiedy do systemu włączono około 1600 kilometrów tras. W Polsce pobór opłat realizowany jest wyłącznie elektronicznie, z wykorzystaniem technologii satelitarnej, co oznacza, iż nie ma potrzeby montowania dodatkowych urządzeń przy drogach.

Idź do oryginalnego materiału