Powiat włodawski. Jesień zwiększa ryzyko ptasiej grypy

1 godzina temu
W powiecie włodawskim do końca września 2026 roku nie odnotowano ognisk tej choroby w stadach drobiu. Ograniczenia obejmowały jednak część miejscowości w związku z wystąpieniem w sąsiednim powiecie rzekomego pomoru drobiu – innej choroby zakaźnej ptaków.– W gospodarstwach utrzymujących drób główny problem stanowi zabezpieczenie go przed dzikimi ptakami – mówi Karol Kowalczyk, inspektor weterynaryjny z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii we Włodawie.W przydomowych hodowlach, w których kury, kaczki czy gęsi korzystają z otwartego podwórka, ochrona obejmuje zarówno same ptaki, jak i ich pokarm oraz wodę. Do zakażenia może dojść bez bezpośredniego kontaktu z dzikim ptactwem – przez jego odchody, zanieczyszczoną paszę lub wspólne zbiorniki wodne. Wirus może być przenoszony również na obuwiu, sprzęcie i ściółce.Zabezpieczenia wymagają więc osłonięcia miejsc karmienia, przechowywania paszy poza dostępem dzikich zwierząt oraz oddzielenia drobiu od dzikich ptaków. Do pojenia nie należy wykorzystywać wody ze stawów ani innych zbiorników dostępnych dla dzikiego ptactwa. Przy obsłudze stada zalecane są osobne obuwie i odzież, a także czyszczenie i odkażanie sprzętu.Brak ogniska w gospodarstwie nie wyklucza objęcia go restrykcjami. Tak było po wykryciu 5 grudnia 2025 roku rzekomego pomoru drobiu w Lubiczynie, w sąsiedniej gminie Dębowa Kłoda. Obszar zagrożony wyznaczono także w Holi i Zamołodyczach w gminie Stary Brus oraz w Horostycie-Kolonii i Krzywowierzbie w gminie Wyryki.Rozporządzenie wojewody lubelskiego przewidywało dla tych miejscowości ograniczenia obowiązujące do 6 stycznia 2026 roku, w tym nakaz utrzymywania ptaków w zamknięciu. Dla gospodarstw korzystających z wybiegów oznaczało to zmianę sposobu utrzymywania drobiu, mimo iż ognisko znajdowało się poza powiatem.Włodawska weterynaria prowadzi szkolenia podczas kontroli gospodarstw oraz w siedzibie inspektoratu.– Na terenie powiatu włodawskiego nie zgłoszono problemów z dostosowaniem się do przepisów bioasekuracyjnych – zaznacza Karol Kowalczyk.W powiecie bialskim doświadczenia po ogniskach chorób przełożyły się na przygotowania do kolejnego sezonu.– Po wystąpieniu ostatnich ognisk jeszcze większy nacisk kładziemy na profilaktykę, szybką reakcję na niepokojące objawy oraz dobrą współpracę z hodowcą – wskazuje Paulina Makaruk-Matynia, starsza inspektor weterynaryjna z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Białej Podlaskiej.Nagłe padnięcia ptaków, spadek nieśności lub inne niepokojące objawy należy niezwłocznie zgłaszać lekarzowi weterynarii.Czytaj też:
Idź do oryginalnego materiału