W pierwszych dwóch tygodniach 2026 r. ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR interweniowali w górach 29 razy, a także ponad 320 razy na stokach narciarskich. Do jednego z najpoważniejszych incydentów doszło zaś na Czantorii w Ustroniu.
Jak informuje GOPR, na Czantorii u skiturowca niespodziewanie wystąpiły problemy kardiologiczne. U innego turysty, który przebywał w rejonie Kikuli, nastąpiło dla odmiany nagłe zatrzymanie krążenia. Ponadto ratownicy podejmowali wyprawy w bardzo trudnych warunkach pogodowych na Babiej Górze po turystów, którzy zabłądzili, m.in. w rejonie Perci Akademików.
„Odnotowaliśmy również kilka groźnych wypadków na zamkniętych stokach narciarskich, m.in. na Dębowcu, gdzie w wyniku zderzeń saneczkarzy z armatkami śnieżnymi ucierpiały dzieci” – relacjonuje Grupa Beskidzka GOPR.
Ratownicy przypominają więc o bezwzględnym zakazie wchodzenia na stok turystów pieszych, a także zakazie jazdy na sankach i innych przedmiotach na trasach narciarskich. Przekonują również, iż zderzenia stanowią przyczynę najpoważniejszych urazów narciarskich. „Na Mosornym Groniu w wyniku zderzenia z innym narciarzem w bardzo ciężkim stanie do szpitala trafiło dziecko. Z kolei na Skrzycznym i Hali Skrzyczeńskiej doszło do kilku wypadków wymagających pilnego transportu śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego” – relacjonują ratownicy GOPR, dodając, iż na początku roku helikoptery LPR wspierały ich działania łącznie siedem razy.

1 godzina temu















