

Miało być ekologicznie, stabilnie i przewidywalnie, tymczasem podczas fali ostrego mrozu i przedłużających się zimowych warunków atmosferycznych do składów opału zaczęły ustawiać się kolejki. Pelletu zaczęło brakować, a tam gdzie jest dostępny osiąga zawrotne ceny – najwyższe od 2023 roku. Braki paliwa odczuwają także mieszkańcy powiatu przasnyskiego. Zapytaliśmy lokalnych sprzedawców o tę sytuację.
Popyt na granulki z odpadów spory
Kotły na pellet są najpopularniejszym źródłem ogrzewania wybieranym przez beneficjentów programu „Czyste Powietrze”. Drobne granulki wytwarzane są głównie z odpadów powstałych przy produkcji mebli.
Biomasa, w tym pellet, uznawana jest przez Unię Europejską za źródło odnawialne.
Tymczasem po fali mrozów, zapasy pelletu w domowych kotłowniach się skończyły, więc mieszkańcy ruszyli do składów. Tam usłyszeli, iż pelletu nie ma i nie wiadomo kiedy będą kolejne dostawy.
Zapytaliśmy w lokalnych składach, jak wygląda sytuacja z pelletem w powiecie przasnyskim.
Zainteresowanie bardzo duże
– Zainteresowanie jest bardzo duże, ale pelletu nie ma. Ludzie czekają, my cały czas staramy się towar pozyskać. Jeden transport do nas przyszedł, ale wszystko rozeszło się błyskawicznie. Czekamy na kolejny – usłyszeliśmy w jednym z nich.
– jeżeli chodzi o pellet to obecnie jest dramat. Telefony się urywają, jest ich z pięćdziesiąt dziennie, a towaru nie ma. Taka sytuacja potrwa pewnie do końca lutego. Temperatura się podniesie, w tartakach drewno poodmarza i wszystko powinno się unormować – mówi nam z kolei Krzysztof Bandurski.
W składach zaczynają funkcjonować choćby listy kolejkowe. I takie są również u naszego rozmówcy, choć jak dodaje, tu jest ona bardziej umowna.
– Wiadomo, każdy kto akurat potrzebuje pelletu będzie szukał go po różnych składach, więc jak znajdzie gdzie indziej, to tam kupi.
Kolejnym problemem rosnące ceny
Braki paliwa to jednak nie jedyny problem gospodarstw domowych. Drugą sprawą są ceny pelletu. Te ponownie rosną i osiągają poziomy najwyższe od 2023 roku. Ceny powyżej 2000 zł za tonę przestają być wyjątkiem. Dla wielu gospodarstw domowych, które wykorzystują to paliwo jako podstawowe źródło ogrzewania, oznacza to kolejne obciążenie finansowe w środku sezonu grzewczego.
Szczególnie, iż pellet jeszcze niedawno uchodził za jedno z bardziej stabilnych cenowo paliw stałych.
– Ceny poszybowały, bo w takich sytuacjach, gdy jest na coś popyt, a towaru nie ma, to wysokie ceny to już standard. Znamy to zjawisko z czasu kryzysu węglowego – komentuje dla naszej redakcji Krzysztof Bandurski.
Winna pogoda i popyt
W sprawie cen interweniował już Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ale nie dopatrzono się zmowy cenowej. Zdaniem UOKiK to pogoda i popyt spowodowały podniesienie cen pelletu.
– Niedobory granulatu drzewnego rzeczywiście występują, ale lokalnie. Nie ma natomiast żadnych przesłanek wskazujących, iż sytuacja ta może być skutkiem antykonkurencyjnych praktyk – przekazał Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

ren

5 godzin temu






![Pogoda dla Torunia [12.02.2026]](https://tylkotorun.pl/wp-content/uploads/2021/04/POGODA-DLA-TORUNIA-12.jpg)







