Profilaktyka bez granic. Lublin miejscem międzynarodowej debaty o sercu

2 godzin temu
Zdjęcie: Profilaktyka bez granic. Lublin miejscem międzynarodowej debaty o sercu


W Lublinie podpisano porozumienie dotyczące prewencji chorób sercowo-naczyniowych. Uniwersytety, szpitale oraz organizacje medyczne mają promować profilaktykę kardiologiczną. Jak podaje WHO, choroby serca są główną przyczyną zgonów w Europie. Eksperci alarmują, dotyczy to także dużej grupy osób w młodym wieku. O przyczynach tego zjawiska oraz profilaktyce dyskutowali kardiolodzy m.in. z Polski, Słowacji i Rumunii.

– To bardzo niebezpieczne zjawisko mówi kardiolog Uniwersyteckiego Szpitala Louisa Pasteura w Koszycach, Daniel Pella. – choćby w naszej placówce mamy pacjentów w wieku poniżej 20 lat. Są to przyczyny genetyczne, więc czasami osoby te nie mają nadwagi, są wysportowane, podejmują wszelką aktywność fizyczną, nie palą, ale jeżeli istnieje genetycznie zwiększone ryzyko chorób sercowo-naczyniowych i nie zostanie ono rozpoznane w badaniu – a nie jest to bardzo trudne badanie – to istnieje ryzyko, iż u młodszych osób dojdzie do udaru mózgu lub choćby zawału mięśnia sercowego.

Eksperci: ryzyko można łatwo ocenić, trudniej o świadomość

– Mamy bardzo łatwe narzędzia do oceny ryzyka sercowo-naczyniowego, czy to będzie skala tak zwana SCORE wprowadzona przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne, czy też po prostu rozpoznanie czynników ryzyka, które są bardzo dobrze znane – mówi profesor Maciej Banach, kardiolog, prorektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. – Bo takie czynniki ryzyka na przykład jak otyłość, nadwaga, jak zaburzenia lipidowe, czyli LDL cholesterol, HDL cholesterol. Takie czynniki jak palenie papierosów, płeć – niestety mężczyźni są również w grupie większego ryzyka niż niż kobiety – czy też na przykład cukrzyca sama w sobie, zły sen, stres, na przykład endometrioza jest niezależnym czynnikiem ryzyka chorób serca i naczyń. Czyli my bardzo łatwo potrafimy to ryzyko ocenić, tylko teraz jest ten element dobrej komunikacji z pacjentem. Musimy o tym powiedzieć, musimy powiedzieć co to znaczy, iż twoje ryzyko jest niskie, umiarkowane, wysokie, bardzo wysokie, bo pacjent może o tym nie wiedzieć. Z czym to się wiąże, jeżeli chodzi o progresję procesów miażdżycowych, co bardzo mocno podkreślamy. I co trzeba zrobić, żeby po prostu zapewnić odpowiednią prewencję, czyli zapobieganie, żeby nigdy nie doszło do zawału, udaru, do innych groźnych dla życia incydentów.

– Biorąc pod uwagę też inne czynniki ryzyka, w których w tej chwili żyjemy, uważam, iż poziom stresu w naszym codziennym życiu jest zwykle wyższy niż wcześniej. Zanieczyszczenie powietrza jest również większe niż dawniej. Zanieczyszczenie hałasem jest większe niż wcześniej, nawyki żywieniowe nie są takie dobre, ponieważ jest znacznie więcej osób z nadwagą. Podczas tej konferencji powiedziano już, iż leki odpowiadają za 1/3 zmniejszenia zachorowalności na udar mózgu lub zawał serca. Natomiast zmiana stylu życia, nawyków życiowych, nawyków żywieniowych oraz aktywności fizycznej może prowadzić do zmniejszenia ryzyka aż o 2/3 – dodaje kardiolog Daniel Pella.

Profilaktyka i kooperacja kluczem do poprawy zdrowia publicznego

– Collegium Medicum, wydział medyczny to nie tylko kształcenie, to nie tylko edukacja, dydaktyka, ale również prowadzenie badań i uprawianie nauki – zaznacza rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, ksiądz profesor Mirosław Kalinowski. – I dzisiejsze nasze wydarzenie związane ze spotkaniem z przedstawicielami wielu ośrodków, stowarzyszeń i fundacji, dotyczy współpracy w zakresie przeciwdziałania, prewencji, profilaktyki chorób układu krążenia, co integruje to środowisko, które chce w istotny sposób wpływać na zdrowy styl życia Polaków. Dane jakimi dysponujemy zarówno w Polsce, w innych krajach, w porównaniu do średniej europejskiej pokazują, iż mamy wiele do zrobienia i również kiedy porównujemy Polskę na mapie innych regionów, czyli Lublin i inne regiony, to okazuje się, iż tutaj mamy duże zaniedbania, o ile chodzi o przeciwdziałanie chorobom układu krążenia.

– Dla naszego szpitala kooperacja w zakresie kardiologii to bardzo istotny wymiar – podkreśla pułkownik Aleksander Michalski, komendant 1 Wojskowego Szpitala Klinicznego w Lublinie. – Klinika i oddział kardiologii to chyba jedna z najważniejszych jednostek organizacyjnych szpitala. Przyjmujemy blisko 3500 pacjentów rocznie na oddziale, ponadto dochodzą do tego pacjenci poradni kardiologicznych i tej ostatniej naszej poradni, poradni lipidologicznej.

– Profilaktyka nie zna granic, a razem jesteśmy silniejsi – mówi profesor Ivan Pećin z Uniwersyteckiego Szpitala Centrum w Zagrzebiu w Chorwacji. – To pierwszy fakt. Drugi jest taki, iż w tej chwili stoimy przed europejskim planem zapobiegania chorobom sercowo-naczyniowym. Jednak mówiąc o Europie, trzeba pamiętać, iż w jej obrębie istnieją specyficzne regiony. Na przykład region Europy Środkowo-Wschodniej jest pod wieloma względami podobny, jeżeli chodzi o administrację, mentalność czy niedobór finansowania w porównaniu z bardziej rozwiniętymi krajami Unii Europejskiej. Dlatego właśnie musimy być razem i współpracować. Pozytywne przykłady z państw Europy Środkowo-Wschodniej możemy bardzo łatwo skopiować, ponieważ o ile coś działa w jednym kraju, najprawdopodobniej zadziała również w innym.

Według danych WHO tylko w Polsce około 160 tysięcy osób umiera z powodu chorób sercowo-naczyniowych. Eksperci szacują, iż działania profilaktyczne mogą obniżyć ten wskaźnik choćby o 20–25 procent w ciągu dekady. Wśród czynników ryzyka znajdują się m.in. nadwaga, stres, styl życia, płeć oraz choroby.

InYa / opr. LisA

Fot. KUL, The John Paul II Catholic University of Lublin

Idź do oryginalnego materiału