Przedszkola w Łodzi w wakacje mają być czynne krócej. Rodzice mają inne oczekiwania

2 godzin temu

"Szanowni Państwo, uprzejmie informuję, iż w roku szkolnym 2025/2026 opieka wakacyjna dla dzieci, będzie organizowana w nowej formule -TURNUSÓW TRZYTYGODNIOWYCH" - to wiadomość, która wielu rodziców przedszkolaków przyprawiła o zawrót głowy.

Zaczynają się ferie, a rodzice już myślą o letnich wakacjach. "Co zrobimy z naszymi maluchami?". Przedszkola w Łodzi będą otwarte krócej

W poniedziałek formalnie uczniowie rozpoczną dwa tygodnie ferii. Tymczasem część rodziców już myśli o wakacjach, ale tych letnich. Mowa o osobach, których dzieci chodzą do przedszkoli. W tym roku mają uczęszczać do swojej macierzystej placówki krócej niż zwykle.

- To kolejnych zakus uszczuplenia opieki wakacyjnej do trzech tygodni w łódzkich placówkach przedszkolnych. Temat niestety powraca jak bumerang tym razem chyba bardziej realnie, bo na drzwiach przedszkoli już pojawiły się informacje odnośnie ograniczeń czasu pracy przedszkoli

- mówi nam pani Ewelina, mama przedszkolaka.

Jak tłumaczy, władze miasta deklarując prowadzenie polityki przyjaznej rodzicom pracującym i wychowującym małe dzieci, powinny raczej zagwarantować jak najdłuższy okres otwarcia przedszkola macierzystego, a nie jeszcze go uszczuplać.

- Oczekiwania rodziców co do władz miasta są skierowane na wydłużenie opieki wakacyjnej w przedszkolu macierzystym, a nie na jej skrócenie - podkreśla.

Czy jest na to szansa?

Pomysł, aby skrócić dyżur wakacyjny pojawił się już dwa lata temu. Zarządzający placówkami tłumaczyli, iż jest to potrzebne chociażby po to, aby osoby pracujące w przedszkolach miały szansę wykorzystać swój urlop wypoczynkowy. Poza tym, potrzebne są puste sale, aby zrobić wymagane remonty.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/lodzcy-radni-zdecydowali-ten-podatek-bedzie-wyzszy/MHuwx4Rggk9n5L3uAbpn

Rodzice dodają, iż rozumieją argumentację dyrekcji przedszkola, chcieliby jednak, aby wspólnie wypracować jakiś kompromis, który będzie satysfakcjonujący dla obu stron.

- Nie każdy ma możliwość wziąć miesięczny urlop, a są dzieci, którym ciężko pójść do nowej placówki tak po prostu z dnia na dzień. Nie każdy też ma babcię, która pomoże. My po prostu chcemy być zrozumiani - słyszymy.

Czy jest szansa na porozumienie, czy łódzki magistrat wie o oczekiwaniach rodziców? Zapytaliśmy o to biuro prasowe, ale do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Do tematu wrócimy, po jej otrzymaniu.

Idź do oryginalnego materiału