

Jak informowaliśmy dwa miesiące temu, Miasto Przasnysz wyraziło chęć uporządkowania kwestii torów po dawnej kolei wąskotorowej. Zabytkowa infrastruktura, choć atrakcyjna historycznie, stwarza problemy dla kierowców na przejazdach. Wynika to z faktu, iż w obrębie szyn wykrusza się asfalt, a właściciel – Polskie Koleje Państwowe – nie wykazuje zainteresowania utrzymaniem przejazdów, argumentując, iż odpowiedzialność powinna spoczywać na samorządach zarządzających drogami.
Dyskomfort i uszkodzenia pojazdów
Na początku marca informowaliśmy, iż sprawę postanowiło wziąć w swoje ręce Miasto Przasnysz.
– Chcemy wreszcie uporządkować kwestię torów, które od lat stanowią problem zarówno dla kierowców, jak i mieszkańców okolicznych posesji. Ich obecne położenie, zwłaszcza na niektórych skrzyżowaniach, powoduje realne zagrożenie dla pojazdów. To nie tylko kwestia dyskomfortu, ale także potencjalnych uszkodzeń – mówił naszej redakcji zastępca burmistrza Przasnysza, Łukasz Machałowski.
Pismo do Wojewody
Zwrócił wówczas uwagę, iż tereny kolejowe utrudniają mieszkańcom prowadzenie jakichkolwiek inwestycji czy uzgodnień budowlanych.
– Każda tego typu sprawa to droga przez mękę: formalności, uzgodnienia, wieloetapowe procedury. Dlatego postanowiliśmy działać – dodał.
Miasto wystąpiło z oficjalnym pismem do Wojewody Mazowieckiego w sprawie nieodpłatnego przejęcia tych terenów. O tym, na jakim etapie jest teraz postępowanie, informuje PKP S.A.
Spółka w trakcie oceny możliwości
– Do PKP S.A. wpłynął wniosek Burmistrza Miasta Przasnysz wskazujący na zainteresowanie nabyciem praw do nieruchomości stanowiących część Mławskiej Kolei Dojazdowej w obrębie jednostki Przasnysz – Miasto. w tej chwili spółka jest w trakcie oceny możliwości przeznaczenia do obrotu nieruchomości zajętych pod Mławską Kolej Dojazdową na terenie miasta Przasnysz oraz rozmów z samorządem w kontekście zakresu ich zbycia – przekazuje Agnieszka Jurewicz z Wydziału Współpracy z Mediami Biura Komunikacji PKP S.A.

ren

2 dni temu












