Nowotwór płuca przez bardzo długi czas potrafi maskować swoją obecność, nie dając niemal żadnych jednoznacznych znaków ostrzegawczych. Skutek jest dramatyczny: u znacznej części pacjentów choroba diagnozowana jest w momencie, gdy doszło już do powstania zmian przerzutowych. Nadchodzący program profilaktyczny ma odwrócić te statystyki i umożliwić wykrywanie schorzenia na etapie, w którym medycyna dysponuje skutecznymi metodami pełnego wyleczenia.
Skala zagrożenia w Polsce i niepokojące prognozy
Statystyki dotyczące tego schorzenia są alarmujące. Według oficjalnych danych publikowanych przez Ministerstwo Zdrowia, do 2029 roku roczna liczba nowych rozpoznań raka płuca może przekroczyć próg 32,5 tysiąca zachorowań.
Jednocześnie to właśnie ten nowotwór odpowiada za największą liczbę zgonów onkologicznych w naszym kraju. Główną przyczyną tak wysokiej śmiertelności jest zbyt późna diagnoza. W minionych dwóch dziesięcioleciach z jego powodu życie traciło średnio około 22,1 tysiąca osób każdego roku.
Zagadnienie to szczegółowo scharakteryzował onkolog, prof. Maciej Krzakowski w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl. Ekspert wskazał, iż niekorzystne rokowanie w raku płuca wynika bezpośrednio z naturalnego przebiegu schorzenia – przez długi okres rozwija się ono skąpoobjawowo, a ostateczne rozpoznanie następuje zwykle w zaawansowanym stadium.
– U około połowy chorych rak płuca jest w Polsce rozpoznawany w stadium uogólnienia, z przerzutami w odległych narządach. Najczęściej występują wówczas objawy - głównie kaszel i duszność. W przypadku chorych z rozpoznaniem uogólnionego nowotworu nie ma w praktyce możliwości wyleczenia, a postępowanie jest prowadzone w celu wydłużenia życia i zachowania zadowalającej jakości – zaznaczył prof. Krzakowski w rozmowie z PAP.
Na jakie symptomy bezwzględnie zwrócić uwagę?
Rozmówca sprecyzował, jakie dolegliwości stanowią bezwzględne wskazanie do natychmiastowej wizyty lekarskiej: duszność, kaszel, utrata wagi, krwioplucie.
– Szczególnie niepokojąca jest zmiana charakteru kaszlu u osób palących papierosy. W przypadku wystąpienia objawów konieczne jest wykonanie badania rentgenowskiego klatki piersiowej, a w przypadku podejrzenia obecności nowotworu należy wykonać badanie komputerowej tomografii klatki piersiowej z podaniem dożylnym środka kontrastowego i - w zależności od wyniku - prowadzić dalsze postępowanie diagnostyczne – wyjaśnił specjalista.
Prof. Krzakowski zaakcentował również, iż aktualnie wczesne stadium rozpoznaje się u około 20 procent chorych. W takiej sytuacji zabieg chirurgiczny powiązany z uzupełniającym leczeniem celowanym lub immunoterapią stwarza szansę na rzeczywiste wyleczenie. Co istotne, odsetek pacjentów diagnozowanych we wczesnej fazie, u których możliwe jest wdrożenie metod chirurgicznych i skojarzonych, w ostatnim okresie w Polsce wzrasta. Właśnie dlatego tak fundamentalne znaczenie ma planowane wdrożenie od 1 października 2026 roku programu wczesnego wykrywania za pośrednictwem niskodawkowej tomografii komputerowej klatki piersiowej.
Niskodawkowa tomografia (NDTK) bez skierowania. Zasady i grupy ryzyka
Narodowy Fundusz Zdrowia sprecyzował zasady finansowania nowego programu badań przesiewowych. Do katalogu procedur profilaktycznych dodano program dedykowany osobom z grupy podwyższonego ryzyka, bazujący na niskodawkowej tomografii komputerowej (NDTK).
Metoda ta jest bezpieczna dla pacjenta, a jej kluczowym atutem pozostaje zdolność do uwidocznienia mikroskopijnych zmian w miąższu płucnym (takich jak niewielkie guzki) w stadium, w którym nowotwór poddaje się całkowitemu wyleczeniu. Co najważniejsze, do wykonania diagnostyki nie będzie wymagane skierowanie lekarskie. o ile badanie wykaże obecność procesu nowotworowego, pacjent otrzyma kartę DILO.
Do wzięcia udziału w programie uprawnione będą następujące grupy:
- Osoby mające od 55 do 74 lat, legitymujące się wieloletnią historią palenia tytoniu.
- Osoby w przedziale wiekowym 50–54 lata z identycznym obciążeniem tytoniowym, u których występują dodatkowe czynniki ryzyka (np. rodzinne występowanie raka płuca bądź kontakt zawodowy z azbestem).
- Osoby w wieku 55–74 lata, które spełniają kryterium historii palenia wyrobów tytoniowych, a dodatkowo pięć lat wcześniej zakończyły leczenie raka płuca.
Formalności, finanse i dym tytoniowy jako główna przyczyna
W oficjalnej dokumentacji podkreślono skalę problemu: „Rak płuca pozostaje najczęstszym nowotworem złośliwym w Rzeczypospolitej Polskiej oraz główną przyczyną zgonów z powodu chorób nowotworowych. Głównym powodem jest późne rozpoznanie, które uniemożliwia wdrożenie leczenia radykalnego. Rak płuca jest nowotworem złośliwym, w którym 85-90 proc. zachorowań jest wywołanych ekspozycją na kilkadziesiąt substancji rakotwórczych zawartych w dymie tytoniowym”.
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia, które ukazało się w lipcu, program wystartuje od 1 października. Stosowne zarządzenie Prezesa NFZ regulujące warunki umów na świadczenia opieki zdrowotnej w profilaktycznych programach zdrowotnych weszło w życie w piątek.
Koszty wdrożenia programu oszacowała Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). Wydatki w kolejnych latach realizacji ukształtują się następująco: pierwszy rok: 12,7 mln zł, drugi rok: 38,1 mln zł, trzeci rok: 63,6 mln zł.
Rak płuca niezmiennie charakteryzuje się bardzo wysoką śmiertelnością i przez dekady zbiera śmiertelne żniwo (średnio 22,1 tys. zgonów rocznie), latami nie wysyłając żadnych wyraźnych sygnałów. Nowa ścieżka badań na NFZ ma dać pacjentom szansę na wykrycie niebezpieczeństwa zanim pojawią się jakiekolwiek objawy.

3 godzin temu










![Idź do dentysty, zrób plan dla rodziny na kartce [RECEPTY NA STRACH PRZED PUTINEM]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=35;0;42;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/10/20261001-solidarnosc-przygotowanie.jpg)



