Zapadła wyczekiwana od lat decyzja, która zmieni układ komunikacyjny w naszej aglomeracji. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) ostatecznie zrezygnowała z planów rozbudowy autostrady A4 w tzw. starym śladzie na wysokości Wrocławia. Zamiast tego powstanie zupełnie nowa trasa, która wyprowadzi ruch tranzytowy poza stolicę Dolnego Śląska.
Decyzja ta kończy wieloletnie dyskusje na temat przyszłości najważniejszej arterii komunikacyjnej regionu. Zatwierdzony wariant zakłada, iż autostrada w rejonie Wrocławia zyska nowy przebieg, stając się bezpieczną i komfortową trasą dla kierowców. Dotychczasowa „czwórka” nie zniknie jednak z mapy – zyska charakter drogi obsługującej głównie ruch lokalny, pełniąc funkcję południowej obwodnicy aglomeracyjnej.
Koniec batalii samorządowców
Zmiana koncepcji to sukces lokalnych władz, które od dawna postulowały takie rozwiązanie. – „Spotykamy się w momencie, w którym po dwóch latach batalii udało się zmienić decyzję dotyczącą przebiegu A4 na wysokości Wrocławia. To efekt długich rozmów, analiz i współpracy samorządów z administracją rządową” – podkreślił Paweł Gancarz, Marszałek Województwa Dolnośląskiego.
Jak zaznaczył marszałek, inwestycja będzie realizowana w systemie hybrydowym: odcinek od Legnicy w kierunku zachodnim zostanie rozbudowany w starym śladzie poprzez dobudowę trzeciego pasa, natomiast kluczowa zmiana nastąpi w rejonie Wrocławia, gdzie powstanie zupełnie nowy ciąg komunikacyjny.
10 pasów zamiast korków
Za budową nowej trasy przemawiają twarde dane. Paweł Gancarz zwrócił uwagę na lawinowo rosnące natężenie ruchu. – „Jeszcze niedawno prognozy mówiły o 55 tysiącach pojazdów na dobę. Dziś mówimy już o ponad 60 tysiącach. To pokazuje, iż dotychczasowe rozwiązania przestają być wystarczające” – zaznaczył marszałek.
Nowy przebieg to rewolucja w przepustowości. Zamiast poszerzania starej drogi do trzech pasów, kierowcy zyskają do dyspozycji łącznie dziesięć pasów ruchu w rejonie aglomeracji: cztery na istniejącej, „starej” trasie oraz sześć na nowo wybudowanej autostradzie.
Ring aglomeracyjny dla Wrocławia
Dla samego Wrocławia decyzja ta oznacza odciążenie od ruchu tranzytowego, który dotychczas paraliżował południowe dzielnice miasta. – „Przez siedem lat dolnośląscy samorządowcy jednym głosem apelowali o nowy ślad A4. To rozwiązanie pozwoli potraktować dotychczasową autostradę jak ring aglomeracyjny i skutecznie ominąć miasto ruchem tranzytowym” – powiedział Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia. Włodarz miasta dodał, iż ma to najważniejsze znaczenie dla bezpieczeństwa, rozwoju gospodarczego i jakości życia mieszkańców Wrocławia oraz gmin ościennych.
Impuls dla regionu i parametry techniczne
Wicemarszałek Michał Rado wskazał na szerszy kontekst inwestycji, nazywając Dolny Śląsk „infrastrukturalnym sercem Polski”. – „Rozwijamy kolej, ale równie intensywnie inwestujemy w drogi – A4, S8, S5 oraz sieć dróg wojewódzkich. Chodzi o to, by region był jak najbardziej przepustowy, bezpieczny i konkurencyjny. Nowy przebieg autostrady to jednocześnie nowe, atrakcyjne tereny inwestycyjne” – podkreślił wicemarszałek.
Nowa trasa będzie spełniać najwyższe standardy. Waldemar Wojciechowski, dyrektor wrocławskiego oddziału GDDKiA, wyjaśnił szczegóły techniczne: – „Nowy przebieg autostrady na wysokości Wrocławia będzie spełniał pełne parametry techniczne: dwie jezdnie, po trzy pasy ruchu, pasy awaryjne i pobocza. Ruch tranzytowy zostanie wyprowadzony poza miasto, a stara A4 pozostanie do obsługi ruchu lokalnego” – wyjaśnił dyrektor.
Obecnie zachodnie odcinki inwestycji są już na etapie decyzji środowiskowych, natomiast wytyczenie nowego śladu w rejonie Wrocławia wymagać będzie jeszcze dodatkowych analiz przyrodniczych.

2 dni temu













