Przerwana seria MKS-u. Wielunianie nie wykorzystali szansy (zdjęcia)

8 godzin temu

Mogli być wiceliderami, ale jeszcze muszą poczekać. Piłkarze ręczni MKS-u Wieluń nie przedłużyli kapitalnej serii zwycięstw w I lidze.

W 23. kolejce grupy C Wielunianie podejmowali w hali WOSiR-u Podlasie Nowe Piekuty. Notujący przed tą serią 11 wygranych z rzędu gospodarze na pewno liczyli na kolejne punkty. Od początku był to wyrównany mecz. Wprawdzie po serii trzech trafień goście zdołali odskoczyć na cztery bramki (4:8), jednak potem to gracze MKS-u cztery razy z rzędu pokonali bramkarza Podlasia i znowu był remis. W połowie starcia było po 17.

W trzecim kwadransie pojedynku także żaden z zespołów nie uzyskał przewagi większej niż jednobramkowa. Dopiero potem przyjezdni uciekli na trzy, a następnie na cztery bramki. Powtórki z pierwszej połowy nie było. Wprawdzie wieluńska ekipa kilka razy łapała kontakt, ale ostatecznie to rywale wygrali 33:32, przerywając serię zwycięstw MKS-u, który poprzedni mecz przegrał 22 listopada.

Wielunianie nie wykorzystali szansy awansu na drugie miejsce w tabeli. W spotkaniu na szczycie wicelider, czyli Enea Orlęta Zwoleń, przegrał bowiem z liderem – KSSPR-em Końskie. MKS jest trzeci, ale może jeszcze zakończyć sezon na drugiej pozycji. Traci do Orląt dwa punkty i ma jeden mecz więcej do rozegrania.

Najlepszym zawodnikiem gospodarzy w starciu przeciwko Podlasiu wybrano obrotowego Jakuba Kaczmarka.

Chciałbym podziękować wszystkim kibicom, bo to jest ostatni mecz domowy. Zebrali się w dużej liczbie. Jak to się mówi, każda passa kiedyś się kończy. Chcieliśmy się odgryźć za wyjazdową porażkę w pierwszej rundzie. Porażka boli, tym bardziej iż jedną bramką, ale niestety zabrakło w tym meczu obrony – mówił Kaczmarek.


Przed MKS-em jeszcze trzy mecze w tym sezonie, wszystkie na wyjazdach. W najbliższym zmierzą się z sąsiadem z tabeli – czwartym Mazurem Sierpc.

Idź do oryginalnego materiału