W Jeziorze Koskowickim doszło do katastrofy ekologicznej - na powierzchnię wypływają martwe ryby. Według legnickiego okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego, który jest gospodarzem akwenu, najprawdopodobniej uległy uduszeniu w wyniku przyduchy, gwałtownego spadku ilości tlenu w wodzie.
Operatorowi z ekipy z TVP Wrocław, która wczoraj była na miejscu katastrofy i rozmawiała z wędkarzami, udało się sfilmować pływającego wśród śniętych ryb węgorza, który na ogół żeruje przy dnie. Wypłynął, aby łapać tlen. Nie można mu pomóc. Nie ma sposobu, aby zapobiec przydusze, która zwykle pojawia się w takich warunkach atmosferycznych, gdy po okresie upałów na akwen spada zimny deszcz.
TVP Wrocław dostało lakoniczny komunikat od Agnieszki Krupy, dyrektor
biura Zarządu Okręgu PZW w Legnicy: "Jezioro Koskowickie jest jeziorem silnie eutroficznym, płytkim i narażonym na braki tlenu. Zmiany klimatyczne takie jak susza i wysokie temperatury potęgują występowanie tego zjawiska i należy się spodziewać, iż takie sytuacje będą się powtarzały w okresie letnim."
PZW będzie wyławiać i utylizować śnięte ryby.