Przymarzł do tafli lodu z dala od brzegu. Musiała interweniować straż

3 godzin temu

Niskie temperatury bywają niebezpieczne nie tylko dla ludzi, ale również dla zwierząt.

Choć woda jest dla części z nich naturalnym środowiskiem, tafla skuta lodem potrafi skutecznie utrudnić poruszanie. Tak było również w tym przypadku.

- Wpłynęła do nas informacja, iż na Słupiance znajduje się łabędź, który sprawia wrażenie przymarzniętego do lodu - relacjonuje st. insp. Jolanta Głowacka, rzecznik prasowa straży miejskiej w Płocku.

Po przybyciu na miejsce, zgłoszenie się potwierdziło.

- Strażnicy zauważyli wyraźnie osłabionego ptaka, który nie umiał oderwać się od tafli lodu. Łabędź miał trudności z utrzymaniem głowy i kołysał się na boki, co mogło świadczyć o znacznym osłabieniu - dodaje rzecznik.

Utknął na lodzie z dala od brzegu. Pomogli strażacy

Zwierzę znajdowało się jednak w znacznej odległości od brzegu.

Chociaż mrozy utrzymują się od dawna, a rzeki i jeziora pozostają skute lodem, nigdy nie wiadomo, jak gruba jest jego warstwa. Aby zminimalizować ryzyko, a jednocześnie pomóc, strażnicy wezwali straż pożarną.

Niebezpieczna sytuacja doczekała się szczęśliwego zakończenia.

- Strażacy przy użyciu specjalistycznego sprzętu gwałtownie uwolnili przymarzniętego łabędzia z niewoli - uzupełnia st. insp. Jolanta Głowacka.

Następnie strażnicy odwieźli osłabionego ptaka do Muniserwisu.

Przypominamy, iż jeżeli widzicie kogolwiek, kto może potrzebować pomocy - niezależnie, czy jest to człowiek, czy zwierzę - a znajduje się na lodzie, powiadomcie o tym odpowiednie służby.

Pod żadnym pozorem nie próbujcie samodzielnie wchodzić na zamarznięty akwen. Pomimo niskich temperatur, warstwa lodu bywa miejscami naprawdę cienka i może pęknąć pod ciężarem człowieka.

Idź do oryginalnego materiału