Piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock pokonali PGE Wybrzeże Gdańsk 31:25 (16:13) i po raz 14. zdobyli Puchar Polski.
Michał Daszek z Orlen Wisły jest niezwykle dumny z tego osiągnięcia.
– Dwa fantastyczne mecze, myślę, dla kibiców, dla Oka, dla rozwoju piłki manualnej. Dzisiejszy mecz Wybrzeże postawiło nam bardzo trudne warunki, ale wiedzieliśmy o tym przed meczem, iż nie będzie łatwo, tak iż myślę, iż to był naprawdę ekscytujący mecz – podkreśla.
Mikołaj Czapliński z Wybrzeża mimo porażki też jest zadowolony z gry i postawy na parkiecie.
– 6 bramek nie odzwierciedla przebiegu spotkania.Trzymaliśmy się bardzo dużo i przez większość, część tego spotkania mieliśmy otwartą drogę do naprawdę podniesienia trofeum – zapowiada.

Faworytem była drużyna z Płocka
O ile w meczach półfinałowych Industrii Kielce z Orlen Wisłą i Netlandu MKS-u Kalisz z Wybrzeżem nie było faworytów, tak w finale zdecydowanie więcej atutów było po stronie Płocczan. Mistrzowie Polki w fazie zasadniczej dwukrotnie pokonali Gdańszczan, ale w obu spotkaniach musieli się trochę napracować by zdobyć komplet punków.
Mistrzom Polski dwukrotnie udało się uzyskać dwubramkową przewagę, ale Gdańszczanie gwałtownie potrafili niwelować straty. Płocczanie nie potrafili postawić tak mocnej defensywy, jak dzień wcześniej w spotkaniu z Industrią.
W ostatniej minucie pierwszej połowy Zoran Ilic po faulu na Michale Perecie otrzymał dwie minuty kary. Zawodnicy Wybrzeża nie tylko nie wykorzystali szansy gry w przewadze, ale stracili gola po kontrataku Michała Daszka. Tym samym, po raz pierwszy w tym meczu przewaga Wisły urosła do trzech goli.
Po zmianie stron podopieczni Xaviera Sabate kontrolowali przebieg spotkania, choć ich prowadzenie nie było zbyt wyraźne i rywale mogli mieć nadzieję na odwrócenie losów finału. W miarę upływu czasu widać było siłę zmienników kadry Sabate. Świetną zmianę dał Przemysław Krajewski, który z powodu urazu nie wystąpił w półfinale, także sporo kłopotów Gdańszczanom sprawiał Gergo Fazekas, który nie wyszedł w podstawowym składzie.

Wisła wypracowała przewagę
W końcówce meczu podopiecznym Patryka Rombla zabrakło już sił, a Wisła często grała w przewadze i gwałtownie wypracowała sześciobramkową przewagę (29:23 w 52. minucie). Gdańszczanie w ataku grali bez bramkarza, ale nie przyniosło to większego efektu. Płocczanie, którzy ostatnio triumfowali w latach 2022-24, mogli świętować już przed zakończeniem pojedynku.
Organizatorzy wyróżnili najlepszych graczy w obu drużynach – Domagałę (Wybrzeże) i Abela Serdio (Orlen Wisła).
Dla piłkarzy ręcznych z Płocka to 14. pucharowe trofeum w historii klubu.
Orlen Wisła Płock: Torbjorn Bergerud, Mirko Alilovic, Wojciech Borucki – Michał Daszek 2, Mitja Janc 4, Marcel Sroczyk 3, Jakub Szyszko, Abel Serdio 5, Leon Susnja, Kirył Samojla, Melvyn Richardson 6, Miha Zarabec 3, Gergo Fazekas 2, Przemysław Krajewski 3, Zoran Ilic, Sergei Kosorotow 3.
PGE Wybrzeże Gdańsk: Mateusz Zembrzycki, Kornel Poźniak – Damian Domagała 6, Filip Michałowicz 5, Mikołaj Czapliński 5, Wiktor Tomczak 3, Tomasz Gębala 2, Peret 2, Będzikowski 1, Oskar Czertowicz 1, Rafał Stępień, Ionut Stanescu, Mikołaj Rodak, Nejc Zmavc, Marcin Pepliński, Maciej Papina.

2 godzin temu













