Pucharowy przerywnik, czyli jak wygrać ze zmęczeniem i Radomiakiem

roosevelta81.pl 2 tygodni temu
Zdjęcie: sondre liseth radomiak


Po niespełna 65 godzinach przerwy od ostatniego występu piłkarze Górnika wybiegną na murawę stadionu w Radomiu i spróbują zgarnąć pełną pulę. Trener Michal Gasparik musi umiejętnie dobrać skład, by powalczyć o zwycięstwo, a jednocześnie spróbować oszczędzić siły kluczowych zawodników przed rewanżowym meczem z Ferencvarosem Budapeszt.

W chwili rozpoczęcia spotkania na Groupama Arenie kreska na termometrze sięgała poziomu 35 stopni Celcjusza i od pierwszego gwizdka arbitra widać było, iż temperatura mocno doskwiera naszym piłkarzom, którzy dali się stłamsić drużynie Ferencvarosu i dopiero przerwa na nawodnienie spowodowała, iż obraz gry uległ znaczącej zmianie. Mimo to spotkanie w stolicy Węgier kosztowało naszych piłkarzy sporo sił, bo rywal starał się utrzymywać długo przy piłce i zmuszał Zabrzan do biegania za nią. Dodatkowo trener Michal Gasparik nie wykorzystał pełnego limitu zmian, starając się do samego końca zachować jak najwięcej jakości na boisku. Mając jednak na uwadze, iż kolejny mecz od zakończenia potyczki w Budapeszcie upłynie niespełna 65 godzin przerwy trzeba liczyć się z tym, iż część podstawowych piłkarzy w meczu ligowym w Radomiu rozpocznie spotkanie od ławki rezerwowych. prawdopodobnie od taktyki i poziomu wskaźników zmęczenia zależy na ile roszad zdecyduje się opiekun Górnika. Najbardziej prawdopodobne zmiany dotyczą pozycji skrzydłowych, gdzie z pewnością na występ od pierwszej minuty liczy Maksym Chłań, który dwa ostatnie spotkania rozpoczynał na ławce rezerwowych. Być może swoją szansę otrzyma także Peter Gonzalez, który do tej pory dwukrotnie pojawiał się na boisku w roli zmiennika, ale za każdym razem dawał pozytywny impuls.

Czy zagra Bernardo?

Wśród zawodników pozyskanych tego lata przez Górnik regularnie występują: Philippe Schulze, Kacper Urbański i Erik Prekop. Praktycznie z miejsca do pierwszego składu wskoczył także Maximilian Dietz, który został sprowadzony w związku z odejściem Kryspina Szcześniaka, ale wobec kontuzji Jarosława Kubickiego został przesunięty na pozycję defensywnego pomocnika. I właśnie w środku pola trener Michal Gasparik miał do tej pory najmniejsze pole manewru, bo przecież z klubu odeszło dwóch podstawowych zawodników tej formacji - Patrika Hellebranda i Lukasa Ambrosa. Dyrektor sportowy Łukasz Milik długo szukał następcy, ale w końcu we wtorkowy wieczór piłkarski świat obiegła informacja, iż do wicemistrza Polski trafi Paulo Bernardo, który po dwóch bardzo dobrych sezonach w Celtiku Glasgow w ostatnich rozgrywkach miał spore problemy z grą. To otworzyło Górnikowi możliwość ściągnięcia wielokrotnego reprezentanta portugalskiej młodzieżówki na Górny Śląsk. 24-latek przed wyjazdem do Radomia weźmie udział w zaledwie jednym treningu z zespołem, ale z pewnością znajdzie się miejsce dla tego piłkarza w autokarze. Czy uda mu się wybiec na murawę? Wiele będzie zależało od tego, jak ułoży się mecz z Radomiakiem. Niewątpliwie w kontekście rewanżu z Ferencvarosem, gdzie Trójkolorowi będą musieli odrabiać straty i będą potrzebować kreatywnych zawodników, występ Portugalczyka w sobotnie popołudnie choćby krótki byłby wskazany.

Zmazać plamę

Choć w pięciu ostatnich ligowych starciach obu zespołów Radomiak wygrał zaledwie raz, to jednak ta porażka Zabrzan miała miejsce w minionym sezonie w trakcie ostatniego spotkania rundy jesiennej i była najbardziej dotkliwa w całych rozgrywkach. Górnik przegrał aż 0:4, a na boisku prezentował się bardzo słabo. Warto jednak zauważyć, iż w tym meczu wystąpił bez Lukasa Ambrosa i Jarosława Kubickiego. W wyjściowym składzie na tamto spotkanie znalazł się natomiast Kryspin Szcześniak, dziś zawodnik klubu z Radomia, do którego został wypożyczony kilka tygodni temu po tym, jak z ojczyzny długo nie chciał wrócić Kameruńczyk Steve Kingue, a Mateusz Cichocki doznał zerwania więzadeł krzyżowych. Środkowy obrońca, który często był ustawiany przez trenera Gasparika także na prawej stronie defensywy miał niezwykle udaną pierwszą część poprzedniego sezonu, co nie umknęło uwagi selekcjonera reprezentacji Polski Jana Urbana, który powołał piłkarza na jedno ze zgrupowań. Ostatecznie Szcześniak nie zadebiutował w biało-czerwonym trykocie, a na wiosnę głównie przesiadywał na ławce rezerwowych i w obecnym okienku transferowym zdecydował się na zmianę otoczenia. Trener Radomian Tomasz Kaczmarek był niezwykle zadowolony z tego ruchu i od razu postawił na zawodnika, który ma już za sobą dwa pełne występy i stał się ważnym punktem defensywy Zielonych.

Prawie w komplecie

Oprócz wcześniej wspomnianych obrońców: Kingue, który lada dzień ma wrócić do klubu oraz kontuzjowanego Cichockiego Radomiak nie będzie mógł także skorzystać z usług Elvisa Balde, który doznał urazu mięśniowego w trakcie ostatniego meczu z GKS-em Katowice. Do kadry meczowej ma wrócić ostatnio nieobecny Roberto Alves. Z kolei trener Gasparik nie będzie mógł skorzystać z usług Jarosława Kubickiego, który wprawdzie wrócił już do zajęć, ale na otrzymanie zielonego światła do gry musi będzie musiał jeszcze poczekać. W porównaniu do pucharowego starcia z Ferencvarosem kadra Górnika znacząco się poszerzy, bo do dyspozycji szkoleniowca będą mogą być oprócz wcześniej wspomnianego Bernardo także tacy piłkarze jak Roberto Massimo oraz Bruno Durdov, który w ostatniej chwili przed meczem w Budapeszcie został wycofany z oficjalnej listy UEFA, by zrobić miejsce Portugalczykowi. Na ławce rezerwowych będzie mógł także zasiąść rezerwowy golkiper, czyli Tomasz Loska, który w trzech dotychczasowych meczach europejskich pucharów musiał zasiąść na trybunach z powodu kary otrzymanej kiedy był jeszcze zawodnikiem Śląska Wrocław.

W kratkę

Oba kluby udanie rozpoczęły tegoroczny sezon PKO BP Ekstraklasy, wygrywając w identycznym stosunku - 2:1 - swoje pierwsze spotkania. Radomiak ograł na własnym boisku Wieczystą Kraków, a Zabrzanie, choć przegrywali, ostatecznie zdołali ograć Śląsk Wrocław. W kolejnej kolejce Górnik zdecydował się przełożyć swój mecz z Koroną Kielce, by skupić się na przygotowaniach do meczu z Ferencvarosem, a zespół Tomasza Kaczmarka doznał porażki w Katowicach, choć do przerwy prowadził z GKS-em 1:0. Goście byli jednak w tym meczu zdecydowanie słabsi i zasłużenie przegrali 1:3. Teraz z pewnością przed własną publicznością będą chcieli pokazać, iż był to wypadek przy pracy, ale Trójkolorowi przyjeżdżają do Radomia z zamiarem zgarnięcia pełnej puli. Czy zmęczenie środowym spotkaniem udało się zniwelować i Górnik zaprezentuje wysoki poziom? Odpowiedź poznamy w sobotnie popołudnie.


Przewidywane składy:

Radomiak: Majchrowicz - Zie Outtara, Szcześniak, Dieguez, Conrado - Grzesik, Camara, Wolski, Donis, Luquinhas - Tapsoba.

Górnik: Schulze - Sacek, Janicki, Bochniewicz, Zmrzly - Sadilek, Donio, Urbański - Ismaheel, Liseth, Chłań.

Radomiak Radom - Górnik Zabrze, 8 sierpnia, godz. 14:45. Transmisja: Canal + Sport 3, Ekstraklasa TV.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl
Idź do oryginalnego materiału