
Jakub Guz i jego zespół przed zakończeniem meczu z Mickiewiczem Kluczbork wiedzieli, iż mają zagwarantowany udział w play – off. Stało się to po porażce MCKiS Jaworzno z BBTS Bielsko – Biała. Wiadomość nie wpłynęła na postawę żółto – niebieskich, którzy dzielnie walczyli o wygraną. Ostatecznie dopisali do swojego dorobku jeden punkt.
Świdniczanie zaczęli jednak w najgorszy z możliwych sposobów. Po dwóch setach przegrywali 0:2 i kilka wskazywało na to, iż przeciwko Mickiewiczowi mogą coś ugrać. W pierwszej partii ulegli rywalom do 18, w kolejnej do 23. Gospodarze nie załamali się jednak takim obrotem spraw i w kolejnej części spotkania dali pokaz siły, deklasując wręcz ekipę z Kluczborka (25:11). Czwarta odsłona widowiska także padła ich łupem, ale już nie tak okazale. Nie zanosiło się na emocjonującą końcówkę, bo Tomasz Kuś i jego koledzy prowadzili bezpiecznie, 21:18. Ostatecznie zwyciężyli w minimalnym rozmiarze, 25:23. W tie – breaku nie potrafili postawić kropki nad “i”. Od pierwszych wymian lepiej prezentowali się goście, a ich przewaga momentami wynosiła kilka punktów. Skończyło się wynikiem 15:7 dla przyjezdnych i zwycięstwem w całym spotkaniu 3:2.
W ostatniej kolejce sezonu zasadniczego żółto – niebiescy zmierzą się w Siedlcach, z miejscowym KPS.
PZL LEONARDO Avia Świdnik – Mickiewicz Kluczbork 2:3 (18:25, 23:25, 25:11, 25:23, 7:15)
Avia: Pigłowski, Kryński, Sokołowski, Rawiak, Machowicz, Oziabło, Kuś (libero) oraz Ociepski, Orlicz, Rykała, Borkowski

2 godzin temu







