PZN kontra Rucka-Michałek. Związkowi nie do końca podoba się zbiórka pieniężna, prowadzona przez zawodniczję

2 godzin temu

W ostatnich tygodniach głośno było o znakomitym występie w Tour de Ski biegaczki narciarskiej z Istebnej – Elizy Ruckiej-Michałek. Pomimo najlepszego rezultatu, jaki od wielu lat osiągnęła polska zawodniczka w tej prestiżowej rywalizacji, wokół sportsmenki pojawiły się kontrowersje. Doszło bowiem do rozdźwięku pomiędzy Rucką-Michałek a Polskim Związkiem Narciarskim, który w tej sprawie opublikował specjalne oświadczenie. W tle całej sytuacji znajdują się zbliżające się igrzyska olimpijskie w Mediolanie.

Eliza Rucka-Michałek zajęła 8. miejsce w rozgrywanym w sylwestra biegu na 5 km ze startu wspólnego. Był to najlepszy wynik osiągnięty przez Polkę w tej konkurencji od 2017 roku.

Mowa o 24-letniej zawodniczce, którą w 2021 roku poważne problemy zdrowotne zmusiły do zakończenia kariery sportowej. Podczas maksymalnego wysiłku traciła przytomność, w związku z czym lekarze nie byli w stanie zaświadczyć o jej umiejętności aktywnego uprawiania sportu.

– Po diagnozie lekarskiej przeżyłam bardzo trudny okres. Zdecydowałam się porzucić sport i zająć życiem prywatnym. Chciałam zapomnieć o rywalizacji i skupić się na czymś innym, jednak nie było to możliwe, ponieważ sport był całym moim życiem. Dzięki temu, iż mój mąż jest trenerem narciarstwa biegowego, miałam od czasu do czasu kontakt z ukochaną dyscypliną. Amatorsko, w wolnych chwilach, pojawiałam się na treningach, gdzie prowadziłam sporadyczne zajęcia z małymi dziećmi. W międzyczasie urodziłam dwójkę dzieci. Nigdy nie przypuszczałam, iż uda mi się wrócić do zawodowego biegania. Nadszedł jednak 2025 rok i druga część sezonu narciarskiego. Biorąc pełną odpowiedzialność za swoje zdrowie, a jednocześnie czując ogromną tęsknotę za rywalizacją, postanowiłam wystartować w lokalnym biegu amatorskim. Udało mi się tam zająć 2. miejsce, ze stratą zaledwie kilku sekund do zwyciężczyni, jednej z czołowych polskich narciarek. Widząc swoją dyspozycję, zdecydowałam się na udział w kolejnych zawodach amatorskich, które przyniosły mi już zwycięstwo. Wyniki te pokazały, iż mimo braku profesjonalnego treningu jestem w stanie rywalizować z najlepszymi zawodniczkami w kraju. Idąc za ciosem, wystartowałam w zawodach rangi profesjonalnej, które wygrałam z dużą przewagą. Dzięki temu mogłam wziąć udział w Mistrzostwach Polski Seniorów. Zwycięstwo w obu biegach, także z wyraźną przewagą nad rywalkami, ponownie rozbudziło we mnie największe marzenia – reprezentowanie Polski podczas igrzysk olimpijskich – relacjonuje Rucka-Michałek na swojej stronie internetowej.

Po zakończeniu poprzedniego sezonu zawodniczka przeszła kompleksowe badania lekarskie, które potwierdziły, iż jest w pełni zdrowa. Jak jednak podkreśla, nie otrzymała nominacji do kadry narodowej na sezon olimpijski. W związku z tym rozpoczęła przygotowania do igrzysk w Mediolanie na własny koszt, pod okiem trenera, którym jest jej mąż.

– Chcąc maksymalnie ograniczyć koszty pobytu na obozach, decydowaliśmy się na samodzielne przygotowywanie posiłków. Po trzech godzinach treningu w górach, na zmianę z mężem, jedna osoba gotowała obiad, a druga zajmowała się dziećmi. Tak wyglądał każdy dzień aż do kolejnego treningu, podczas gdy zawodowi sportowcy w tym czasie mogą regenerować siły. Dzięki determinacji, wierze i konsekwencji podczas Mistrzostw Polski Seniorów na nartorolkach zwyciężyłam w biegu na 10 km stylem dowolnym z dużą przewagą nad rywalkami. To właśnie ten wynik przesądził o moim powołaniu do Kadry Narodowej Kobiet na sezon zimowy – dodaje zawodniczka.

Jak zaznacza, przebyta wcześniej choroba wymusza na niej indywidualny tok przygotowań, obejmujący m.in. treningi wysokogórskie realizowane poza granicami kraju. To z kolei sprawia, iż część przygotowań musi finansować samodzielnie. W tym celu uruchomiła zbiórkę środków, m.in. za pośrednictwem specjalnej strony internetowej.

PZN doprecyzowuje stanowisko

W odpowiedzi na sposób prowadzenia przygotowań przez Elizę Rucką-Michałek Polski Związek Narciarski opublikował oficjalne oświadczenie. Jak wskazano, w opisach zbiórki zawodniczki PZN przedstawiany jest w niekorzystnym świetle.

„Polski Związek Narciarski, deklarując wolę dalszego wsparcia zawodniczki oraz umożliwienia jej powrotu do Kadry Narodowej, określił dodatkowe kryteria kwalifikacyjne, analogiczne do tych, które postawiono wobec dwóch innych zawodniczek znajdujących się w porównywalnej sytuacji. Kryteria te miały zostać ostatecznie zweryfikowane podczas Mistrzostw Polski na nartorolkach w dniach 20–21 września 2025 roku. Po ich spełnieniu zawodniczka została powołana na pełnych prawach do Kadry Narodowej Seniorów A Mix w biegach narciarskich.

W ramach powołania Polski Związek Narciarski zapewnia zawodniczkom kompleksowe wsparcie, obejmujące m.in. sprzęt sportowy, udział w zgrupowaniach, opiekę sztabu szkoleniowego i serwisowego, dostęp do odżywek i suplementów, opiekę medyczną oraz psychologiczną, a także odzież sportową.

Pomimo stworzonych warunków i możliwości 26-letnia zawodniczka podjęła decyzję o kontynuowaniu przygotowań w formule zindywidualizowanej. Na taki model zgodę wyrazili trener główny Kadry Narodowej – Mariusz Hłuchnik – oraz ówczesny menedżer dyscypliny, a w tej chwili dyrektor sportowy – Kamil Fundanicz. Zawodniczka zdecydowała również, iż analogiczny system przygotowań będzie realizować w cyklu przygotowawczym do igrzysk olimpijskich, rezygnując tym samym ze wsparcia oferowanego przez PZN.

Polski Związek Narciarski podkreśla, iż przedstawianie działalności Związku w sposób niezgodny ze stanem faktycznym, w szczególności w kontekście zbiórek publicznych oraz komunikacji w mediach społecznościowych, może stanowić naruszenie postanowień obowiązujących umów zawodniczych” – czytamy w oświadczeniu.

Idź do oryginalnego materiału