Rowerowa stolica Polski bez dirtparku? Chcą budowy obiektu w Bielsku-Białej

1 godzina temu

Ponad tysiąc sto osób podpisało się pod petycją do władz miasta w sprawie budowy w Bielsku-Białej obiektu do bezpiecznego wykonywania skoków rowerowych. Pismo wpłynęło do Ratusza jeszcze przed świętami. Zdaniem autorów burzenie nielegalnych torów nie rozwiązuje problemu.

Petycja została skierowana do Prezydenta Miasta pod koniec grudnia. Podpisały się pod nią 1132 osoby, w tym 491 osób deklarujących się jako mieszkańcy Bielska-Białej. Zawiera ona apel do władz miasta w sprawie budowy dirtparku, czyli miejsca do bezpiecznego skakania na rowerach.

– W wyniku wydarzeń sprzed kilku tygodni, jakimi były wyburzenia nielegalnych torów rowerowych ze skoczniami, powstał bardzo poważny problem dla amatorów tego sportu, ponieważ w tej chwili nie ma ani jednego takiego miejsca w naszym mieście gdzie bezpiecznie można poskakać – piszą autorzy petycji. – Rozbiórka tych nieformalnych obiektów bez wyznaczenia i budowy miejsca w zamian nie rozwiązuje problemu, ponieważ młodzi ludzie będą poszukiwali nowych miejsc, tworząc kolejne, nieraz nielegalne i niebezpieczne skocznie – czytamy dalej.

Amatorzy rowerowych akrobacji zwracają uwagę, iż legalna infrastruktura umożliwiająca uprawianie tego sportu istnieje już w wielu polskich miastach, np. w Rzeszowie, Białymstoku i Suwałkach. Uważają także, iż brak takiego obiektu utrudni Bielsku-Białej sięgnięcie po miano rowerowej stolicy Polski.

– Jako społeczność rowerowa naszego miasta, wraz z dziećmi i ich rodzicami, zwracamy się do Prezydenta Miasta Bielska-Białej Jarosława Klimaszewskiego o wyznaczenie terenu i budowę legalnego parku do uprawiania skoków rowerowych – apelują autorzy petycji.

Zwolennicy budowy dirtparku postulują również uwzględnienie tego typu infrastruktury w kolejnych edycjach budżetu obywatelskiego oraz w planach rozwoju sportu i rekreacji w mieście.

Idź do oryginalnego materiału