Radny miejski Tomasz Pitucha zwrócił się do władz miasta z interpelacją dotyczącą zmiany organizacji ruchu na wiadukcie ul. Krochmalnej. Jego zdaniem obecny limit prędkości – 40 km/h – jest niemożliwy do przestrzegania i stwarza zagrożenie na drodze.
Sprawdź, co oferują i czego szukają mieszkańcy Lublina
Problem według radnego
Przy wjeździe na wiadukt ul. Krochmalnej, z obu stron ustawiony jest znak ograniczenia prędkości do 40 km/h. Zdaniem radnego zarówno techniczne adekwatności pojazdów, jak i rodzaj drogi praktycznie uniemożliwiają wykonanie tego przepisu.
„Pojazdy ruszające ze skrzyżowania z ul. Nadbystrzycką zmuszone są hamować na prostej jednokierunkowej, dwupasmowej drodze przed wzniesieniem. Takie zachowanie stwarza zagrożenie – nic więc dziwnego, iż w zasadzie nikt nie przestrzega tego ograniczenia” – argumentuje radny.
Podobna sytuacja występuje przy wjeździe od strony ul. Diamentowej – zjeżdżające ze wzniesienia pojazdy musiałyby hamować na prostej drodze, bezpośrednio na podjeździe.
Radny zwrócił się o zdjęcie ograniczenia 40 km/h oraz o informację, ile zdarzeń drogowych miało miejsce na tym wiadukcie w ciągu ostatnich 5 lat.
Stanowcza odpowiedź miasta
Zastępca prezydenta Lublina Tomasz Fulara w odpowiedzi na interpelację wyjaśnił, iż obecna organizacja ruchu jest zgodna z projektem stałej organizacji ruchu związanego z budową wiaduktu.
„Ograniczenie prędkości do 40 km/h wynika z geometrii jezdni, tj. łuku poziomego i pionowego oraz małej odległości wiaduktu do skrzyżowania z ul. Nadbystrzycką, gdzie ruch kierowany jest dzięki sygnalizacji świetlnej” – wskazał wiceprezydent.
Podkreślił również, iż redukcja prędkości z 50 do 40 km/h dla sprawnego pojazdu nie powinna stanowić problemu.
Zobacz również
Radny chce wyższego limitu prędkości na wiadukcie ul. Krochmalnej. Miasto: nie ma mowy
Pijany kierowca z zakazem prowadzenia rozwalał auta w Lublinie. Miał 3,5 promila
Nowa linia autobusowa w Lublinie. Od 2 marca pojadą autobusy na trasie Węglin – Konopnica – Radawczyk Drugi
Jak uniknąć błędów podczas zamawiania cateringu dietetycznego?
„Dostosowywanie organizacji ruchu do 'zachowań użytkowników dróg’ łamiących przepisy drogowe i niestosujących się do obowiązującego oznakowania jest niedopuszczalne” – zaznaczył Tomasz Fulara.
W kwestii statystyk zdarzeń drogowych wiceprezydent poinformował, iż miasto nie posiada takich danych.
Decyzja: zmiany nie będzie
„Mając na uwadze bezpieczeństwo uczestników ruchu, nie zamierzam wprowadzać zmian w organizacji ruchu na przedmiotowym odcinku ulicy” – podsumował stanowczo zastępca prezydenta.

1 godzina temu






