"Reakcja sędziego była prymitywna". Relacja z meczu Tanwi Majdan Stary z Andorią Mircze

1 godzina temu
W końcówce niedzielnego meczu Tanwi Majdan Stary z Andorią Mircze na boisku pojawiła się druga piłka, kopnięta z publiczności. W tym czasie gospodarze nacierali na gości. Trwało to dosyć długo. A iż akcja rozgrywała się z dala od tej zbędnej piłki, to sędzia Hubert Chmura słusznie nie przerywał meczu. Jedyny w tej chwili trzecioligowy arbiter z okręgu zamojskiego musiał jednak gwiazdorzyć, gdy widzowie pokrzykiwali, iż na murawie znalazła się dodatkowa futbolówka. – Ciekawiej będzie – Chmura krzyknął tak głośno, iż cały stadion słyszał. Niestety, nikt nie miał pod ręką Snickersa. – Reakcja sędziego była prymitywna. Owszem, gdy przeszło dwadzieścia lat temu sędziowałem mecze, to zdarzało mi się coś powiedzieć do zawodnika, czy kibiców, ale robiłem to tak dyskretnie, by nie zwrócić na siebie uwagi. Teraz jednak są inne czasy. Mecze są nagrywane. Można je oglądać w Internecie. Takie zachowanie może nie ujść płazem. Jest niedopuszczalne. Sędzia miał szczęście, iż na zawodach nie było obserwatora. Spotkałaby go za to reprymenda – mówi nam długoletni sędzia piłkarski z Zamościa.Wystarczająco ciekawie było z jedną piłką. Tanew wygrała z Andorią 6:2 (3:1), a kibice zgromadzeni na stadionie w Majdanie Starym obejrzeli atrakcyjne widowisko piłkarskie. CZYTAJ TEŻ: Hetman Zamość w trybie czwartoligowym– Wykonaliśmy swoją robotę. W ofensywie poszło nam bardzo dobrze, mimo paru niewykorzystanych sytuacji podbramkowych. Za to na niższą notę zasłużyła defensywa. Musimy jeszcze popracować nad tym, żeby nie było takiego rozluźnienia, gdy wygrywamy różnicą kilku bramek. Myślę, iż poradzimy sobie z tym problemem – mówi szkoleniowiec Tanwi Andrzej Wachowicz.Postacią numer jeden w zespole z gminy Księżpol znowu był Michał Skubis, który tym razem zdobył trzy bramki, choć do gry wszedł z rezerwy dopiero w 55 minucie zawodów. – Przez cały tydzień nie trenował, bo miał służbę – jest strażakiem. Mamy w zespole takie zasady, iż kto nie trenuje, ten nie wychodzi na boisko w podstawowym składzie. I nikt się z tego powodu nie obraża. Skubis adekwatnie zareagował na stratę miejsca w wyjściowej jedenastce. Pokazał, iż nie popełniłem błędu, gdy posadziłem go na ławce – tłumaczy Andrzej Wachowicz.Błąd aż dwa razy mógł popełnić gwiazdor Chmura. Żeby jednak to stwierdzić, potrzebna by była wnikliwa weryfikacja nagrania meczu. – Sędzia nie podyktował dla nas dwóch ewidentnych rzutów karnych – za faul na Skubisie i zagranie piłki ręką – twierdzi Andrzej Wachowicz.W Majdanie Starym Andoria poniosła czwartą w rozgrywkach porażkę. Z zerem w rubryce z liczbą zdobytych punktów, a także z najgorszym w stawce bilansem bramek zespół z Mircza zamyka ligową tabelę. – Liczyłem się z tym, iż początek sezonu w naszym wykonaniu będzie słaby, bo terminarz meczów na starcie okazał się trudny. Musimy to przecierpieć – mówi trener Andorii Mariusz Kycko.W Majdanie Starym Andoria zaprezentowała się bez kilku zawodników z podstawowego składu. Najbardziej dotkliwe były prawdopodobnie absencje „dziesiątki” Kacpra Matysiaka i stopera Wojciecha Barana. Ten pierwszy nie zagrał z powodu obowiązków zawodowych, drugi podczas piątkowego treningu nabawił się kontuzji stawu skokowego. – Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, w jakim składzie i do kogo przyjechaliśmy. Wystawiłem do gry bardzo młody zespół. Liczyliśmy się z wysoką porażką. Nie cofnęliśmy się, żeby kurczowo trzymać się własnej bramki, tylko zagraliśmy otwarty mecz. Stwarzaliśmy zagrożenie pod bramką silnego rywala. Nie mamy się czego wstydzić. Kibice nas chwalili, piłkarze Tanwi też. Zostawiliśmy po sobie w Majdanie Starym dobre wrażenie – twierdzi Mariusz Kycko.Tanew Majdan Stary – Andoria Mircze 6:2 (3:1)Gole: 1:0 Kubik 17, 2:0 Paćkowski 19, 3:0 Niemiec 27, 3:1 Turewicz 45, 4:1 Skubis 67, 4:2 Turewicz 71, 5:2 Skubis 73, 6:2 Skubis 84.Tanew: Szawara – Gajór (55 Micyk), Ł. Kusiak, Konopka (88 Olszewski), K. Blicharz – Paćkowski (85 Skwarek), Pawluk (79 Rymarz), Birut, Niemiec (55 Skubis), Kubik (78 Haraszczuk) – A. Kusiak (72 Maciocha); trener Wachowicz.Andoria: Krasnopolski – Kluczek, Herda, Kusiak (87 Makara), K. Kycko – Wójtowicz, Kondrat (78 Hoszko), Wójcik, Zwolak, Leśniowski – Turewicz (78 Wróbel); trener M. Kycko.Żółta kartka: Rymarz (Tanew). Sędziował: Chmura (Zamość).
Idź do oryginalnego materiału