Mecz z Chojniczanką był okazją do rehabilitacji po nieudanym wyjeździe do Warszawy. Kibice zgromadzeni na stadionie liczyli na dobre widowisko – zwłaszcza, iż u siebie, Sokół wygląda o wiele lepiej niż na wyjeździe – i się nie zawiedli.
Najważniejszą zmianą w składzie był występ od pierwszej minuty Adama Wójcika w bramce. W końcówce meczu zadebiutował także świeżo pozyskany z ŁKS-u Mateusz Książek.
W spotkanie lepiej weszła Chojniczanka. Po błędzie w defensywie już w 4. minucie gola zdobył Valerijs Sabala. Potem faulu w polu karnym gości domagał się Kacper Śpiewak, ale arbiter nakazał grać dalej. Swoją okazję miał natomiast Jakub Antczak, ale w tej sytuacji lepszy był Damian Primel. Potem przyjezdni nieco spuścili z tonu, a ataki Sokoła nie przyniosły klarownych sytuacji.
W drugiej połowie zawodnicy Tomasza Pozorskiego mocno ruszyli do odrabiania strat. Efekt przyszedł w 65. minucie, gdy faulowany został Jan Andrzejewski. Jedenastkę na gola zamienił Kacper Śpiewak.
Wówczas rozpoczęła się wymiana ciosów. To było niesamowite 20 minut, które mogło zakończyć się może choćby więcej niż jednym golem. Po naszej stronie swoje okazje mieli Igor Ławrynowicz, Kacper Śpiewak czy Jacek Tkaczyk. Remis Sokołowi krótko przed końcem spotkania, po jednej z kilku okazji gości, uratował Adam Wójcik.
– Końcówka meczu była szalona. Odczuwam satysfakcję z tego, jak graliśmy – ocenił po meczu trener biało-zielonych Tomasz Pozorski.
Sokół Kleczew – Chojniczanka Chojnice 1:1 (67′ Kacper Śpiewak – 4′ Valerijs Sabala)
Sokół (skład wyjściowy): Adam Wójcik – Filip Adamski, Jan Andrzejewski, Jakub Antczak, Daniel Dudziński, Mateusz Gawlik, Igor Ławrynowicz, Jacek Tkaczyk, Kacper Śpiewak, Mateusz Wypych, Bartłomiej Zieliński
















