Przegrywali wysoko i mogło się wydawać, iż przed własną publicznością będą musieli przełknąć gorycz porażki, ale reprezentacja Polski w Rugby League walczyła do końca. W sobotę na Majkowskim Wembley w Kaliszu biało-czerwoni rywalizowali z kadrą Czech. Po pierwszej połowie goście wygrywali 18:0. W drugiej odsłonie gospodarze rzucili się do odrabiania strat. Po 80 minutach twardego i wyrównanego spotkania żadna z drużyn nie przechyliła szali zwycięstwa na swoją korzyść.
"Za nami bardzo dobry i trudny mecz. Masa emocji na Majkowskim Wembley w Kaliszu. Wynik 22-22 jednoznacznie odzwierciedla to, co tak naprawdę działo się na boisku. Mecz był bardzo dobry i wyrównany. Czesi w tym roku przyjechali zupełnie innym składem niż w zeszłym roku, kiedy to wygraliśmy z nimi bardzo wysoko. Warto też wspomnieć o kibicach, którzy zapełnili trybuny na Majkowskim Wembley. Kalisz rzeczywiście można nazwać pierwszą stolicą polskiego rugby league" - powiedział radiuCENTRUM_106.4 Łukasz Kostecki, rzecznik prasowy Polskiego Związku Rugby League.

na fot.: Łukasz Kostecki / rzecznik prasowy Polskiego Związku Rugby League
To kolejny raz, gdy Gród nad Prosną gościł mecz międzypaństwowy w tej odmianie rugby. W przeszłości Polacy w Kaliszu rywalizowali m.in. z Czechami czy Niemcami.

Autor:



















