Na zasuwie wyszło „500”. Średnica: pół metra. Na kołnierzu: „1920 500 TSN”. Rok, średnica i producent. TSN to Teschen, czyli Cieszyn — tak znakowano odlewy z zakładu w Węgierskiej Górce. Na trójniku: „500 WG 1925”. Znowu 500 mm, rok 1925, ta sama odlewnia. Dziś działa jako Metalpol.
Układ składa się w opowieść. Około 1920 r. pociągnięto nitkę. Około 1925 r. wstawiono odgałęzienie: trójnik i zasuwę. Miasto rosło, rura dostała rozjazd.
Zostaje czwarty znak. Na ostatnim kołnierzu stoi „HO”. Muzeum nie rozszyfrowało skrótu. Sto lat pod Ratajczaka, konserwacja, światło — i przez cały czas cisza.
Eksponat jest świeży. Można go zobaczyć na zewnątrz, zanim zdąży stać się „starym żeliwem z gabloty”.
Muzeum Wodociągów, Las Gdański, ul. Gdańska 242. Poniedziałek–piątek 9.00–16.00, sobota–niedziela 10.00–18.00.
Rura z 1920 roku już mówi, skąd jest. Czeka tylko, aż ktoś powie, czym było „HO”.
Po zabiegu odezwały się

53 minut temu












