Retro rowery na placu przed ratuszem. Każdy mógł przejechać się eksponatem

2 godzin temu
Zdjęcie: Retro rowery na placu przed ratuszem. Każdy mógł przejechać się eksponatem


Zabytkowe jednoślady, stroje z dawnych lat i możliwość przejażdżki historycznymi rowerami – tak dzisiaj 27 czerwca wyglądał plac przed lubartowskim ratuszem. Wystawa retro rowerów była jednym z wydarzeń towarzyszących obchodom Światowego Dnia Roweru organizowanym w Lubartowie pod patronatem ONZ. Wydarzenie zorganizowało Muzeum Ziemi Lubartowskiej.

Największe zainteresowanie odwiedzających wzbudziły najstarsze eksponaty pochodzące z prywatnych kolekcji mieszkańców regionu. Część z nich udostępnił Robert Pytka, pasjonat zabytkowej motoryzacji i rowerów.

– Jeden z prezentowanych egzemplarzy posiada tablicę rejestracyjną z Lubartowa z czasów okupacji niemieckiej – opowiadał kolekcjoner.

Na wystawie nie zabrakło również rowerów z okresu PRL, które zaprezentowali Wiesław Stępiński i Marcin Socha. Dla wielu odwiedzających były to pojazdy doskonale znane z dzieciństwa i młodości.

Swoją kolekcję pokazał także Paweł Bychawski, którego przygoda z zabytkowymi rowerami rozpoczęła się zaledwie kilka lat temu.

– Zaraziłem się od roweru Wigry. Trzy lub cztery lata temu stał u znajomej. Zawiozłem im nowszy rower, a w zamian dostałem starszy egzemplarz. Później pojawił się Pelikan, a potem posypały się kolejne rowery – mówił z uśmiechem kolekcjoner.

Dziś jego zbiór liczy około 40 jednośladów.

Pasja do zabytkowych rowerów od lat towarzyszy również Robertowi Pytce.

– Mój tata zbierał zabytkowe motocykle i rowery. Jeden z egzemplarzy w kolekcji to rower, którego sam używałem jako nastolatek. Był to rower z warszawskiej fabryki „Adam Kamiński” – wspominał.

Najstarszym eksponatem był jednak francuski rower marki Automoto z 1926 roku.

– To wyjątek, ponieważ kolekcjonuję przede wszystkim rowery, które można było spotkać na terenie Polski. Wszystkie moje przedwojenne egzemplarze pochodzą właśnie stąd – wyjaśniał właściciel kolekcji.

Uwagę zwiedzających przyciągał również rower wyposażony w specjalną siatkę chroniącą przed wkręceniem spódnicy w szprychy – rozwiązanie stosowane przed laty w damskich modelach.

Organizatorzy zadbali nie tylko o możliwość obejrzenia eksponatów z bliska. Każdy uczestnik wydarzenia mógł usiąść na wybranym rowerze i odbyć krótką przejażdżkę, a pracownicy Muzeum Ziemi Lubartowskiej występowali w strojach z epoki, tworząc klimat dawnych lat.

(kw)

Idź do oryginalnego materiału