"Rób swoje i nie patrz na innych". Tomasz Kowalski z Kuźni Mistrzów Wyszków o przepisie na sukces w K-1

wdi24.pl 1 tydzień temu

Na hali we Włoszech walczyli reprezentanci kilkudziesięciu państw, ale dla 16-letniego Tomasza Kowalskiego najtrudniejsza batalia rozegrała się w jego własnej głowie. Gdy faworyci z reprezentacji Polski odpadali w pierwszych rundach, młody zawodnik z Wyszkowa usiadł w szatni i złożył sobie cichą obietnicę, iż nie wyjedzie z turnieju bez medalu. Słowa dotrzymał, zdobywając brązowy krążek Mistrzostw Świata WAKO 2026 w K-1. Za tym sukcesem stoi sześć lat cichej orki w Kuźni Mistrzów pod okiem Błażeja Sarnackiego. W rozmowie z Pawłem Soroko Tomasz Kowalski oraz jego trener opowiadają o realiach walki na światowych ringach, morderczym zbijaniu wagi, walce ze słabościami oraz dojrzałych planach na przyszłość. Świeży sukces i najważniejszy moment ostatnich miesięcy - zdobywasz brązowy medal Mistrzostw Świata Juniorów WAKO we Włoszech. Czym dla Ciebie jest ten krążek i co tak naprawdę symbolizuje? Ten medal to przede wszystkim docenienie mojej ciężkiej pracy. Zbudowałem go przez sześć lat morderczych treningów na naszej Sali w Kuźni Mistrzów. Pokazuje wartość wylanego potu i w piękny sposób podsumowuje moją dotychczasową drogę sportową. Do Włoch leciałeś jako aktualny Mistrz Polski K-1, ale wyjazd traktowany był jako międzynarodowy debiut na przetarcie, bez zbędnej presji. W którym momencie na hali rozgrzewkowej we Włoszech poczułeś, iż medal jest w Twoim zasięgu? Poczucie siły dała mi już sama podróż, wejście na wielką halę oraz nasze kadrowe zbiórki i okrzyki - to mocno nakręciło mnie do walki. Jednak przełomowym momentem były pierwsze przegrane moich kolegów z reprezentacji. Byli faworytami do złota, a niestety odpadali w p

Idź do oryginalnego materiału