Robert Prygiel został poproszony przez prezydenta Chełma Jakuba Banaszka o przyjrzenie się organizacji chełmskiego klubu siatkarskiego. Potwierdził to w bezpośredniej rozmowie z Zielonym Trenerem. Jak zaznaczył, nie jest zainteresowany objęciem stanowiska prezesa ani dyrektora sportowego. Jego rola miałaby polegać na ocenie sytuacji z zewnątrz i przedstawieniu wniosków.
Obecność Roberta Prygla na prezentacji zespołu Podziemia Kredowe mogła rodzić pytania o charakter jego ewentualnej współpracy z klubem. Nasza redakcja nie uczestniczyła w tym wydarzeniu, dlatego o wyjaśnienie sprawy zwróciliśmy się bezpośrednio do niego. Rozmowę przeprowadził Zielony Trener, który zna Roberta jeszcze z czasów gry w zespołach juniorskich.
Prygiel przekazał, iż został poproszony przez Jakuba Banaszka o przyjrzenie się funkcjonowaniu klubu od strony organizacyjnej. Chodziłoby o spokojną ocenę sytuacji przez osobę spoza obecnych struktur, wskazanie ewentualnych niedociągnięć i obszarów, w których można byłoby usprawnić działanie.
Taka analiza miałaby uwzględniać również sposób wydatkowania pieniędzy oraz możliwości sportowe wynikające z dostępnego budżetu. Jednym z pytań byłoby to, czy klub mógłby pozwolić sobie na dodatkowe wzmocnienia kadry i na jakich warunkach.
„Decyzji nie podjąłem” – powiedział nam Robert Prygiel. Jednocześnie wyraźnie zaznaczył, iż nie interesuje go fotel prezesa ani dyrektora sportowego. Z jego wypowiedzi wynika, iż ewentualna kooperacja miałaby charakter doradczy. Sama obecność na prezentacji nie powinna być więc traktowana jako zapowiedź objęcia przez niego stanowiska.
Efektem przyjrzenia się sytuacji miałby być raport przedstawiony prezydentowi Chełma. Zawarte w nim uwagi mogłyby posłużyć do rozmowy o organizacji klubu, jego wydatkach i dalszych możliwościach rozwoju. Na tym etapie nie przesądzamy, jakie byłyby rekomendacje ani które z nich mogłyby zostać przyjęte.
Osobnym wątkiem pozostają ewentualne transfery. Według nieoficjalnych informacji naszej redakcji klubowi został zaoferowany kanadyjski przyjmujący Steve Marshall. Nie oznacza to jednak, iż doszłoby do jego pozyskania. Możliwość takiego wzmocnienia zależałaby od oceny potrzeb zespołu i warunków finansowych.
Informacje przekazane przez Prygla dotyczą zatem przede wszystkim możliwej oceny organizacji klubu. Nie stanowią podstawy do formułowania zarzutów wobec obecnego lub poprzedniego zarządu ani do przesądzania o zmianach personalnych.
Będziemy przyglądać się sprawie i na bieżąco informować o potwierdzonych ustaleniach oraz dalszych decyzjach.


















