Rozbieg, dynamiczne odbicie, ułamek sekundy w powietrzu, podczas którego ludzkie ciało wiruje z prędkością, która przeczy prawom fizyki, i lądowanie. Wszystko dzieje się tak szybko, iż ludzkie oko ledwo nadąża za ruchem. Jeden fałszywy ruch dłoni, jedno zachwianie przy lądowaniu i cztery lata ciężkiej, katorżniczej pracy lądują w koszu. W tej ekstremalnej rzeczywistości mistrzostwo do perfekcji opanował jeden Polak. 18 sierpnia 2008 roku był najważniejszym dniem w historii polskiej gimnastyki - Leszek Blanik został mistrzem olimpijskim w skoku.