Mieszkańcy Rawicza oraz przyjezdni kibice i fani mocnego brzmienia zyskali wieczór, który na długo pozostanie w ich pamięci. Po dniach pełnych sportowych emocji, rywalizacji i bicia własnych rekordów, nadszedł czas na zasłużone świętowanie. Miasteczko festiwalowe wypełniło się po brzegi, a na scenie pojawiła się jedna z najważniejszych formacji w historii polskiego rocka.
Klasyki, które zna każdy
Gdy tylko Artur Gadowski i jego ekipa pojawili się na scenie, pod sceną zapanowało prawdziwe szaleństwo. IRA od pierwszych akordów udowodniła, iż mimo upływu lat ma w sobie niespożytą energię, którą potrafi błyskawicznie zarazić publiczność.
W repertuarze nie zabrakło największych, ponadpokoleniowych hitów. Rawicka publika bawiła się i śpiewała razem z zespołem takie utwory jak:
- „Nadzieja”
- „Mój dom”
- „Nie daj mi odejść”
- „Wiara”
Atmosfera, jakiej Rawicz dawno nie widział
Miasteczko festiwalowe było świetną przestrzenią dla tak widowiskowego koncertu. Świetne nagłośnienie, widowiskowa oprawa świetlna i przede wszystkim niesamowita chemia między zespołem a fanami stworzyły niepowtarzalny klimat.
https://rawicz24.pl/wiadomosci/ponad-2500-osob-i-wyniki-ktore-zadziwiaja-final-24-edycji-24h-rawickiego-festiwalu-sportu-zdjecia/BClDvcToqHWLVDMNwEp0










