Regionalne smaki, rękodzieło, śpiew i taniec ludowych zespołów. Na Świętym Krzyżu odbył się XIX Jarmark Świętokrzyski pod hasłem „(Z)GODNIE Z TRADYCJĄ…”
Podczas imprezy już od wejścia uwagę zwiedzających przyciągały niezwykle barwne stoiska Kół Gospodyń Wiejskich, na których mogli spróbować różnych smakołyków i zjeść coś ciepłego.
Gospodynie z KGW „Korczynianki” przygotowały potrawy zgodnie z tradycyjnymi przepisami.
– Mamy pyszny smalczyk na pajdzie podawany z ogórkiem, mamy ciasta, kiełbaskę z cebulką i oczywiście nasz specjał – tradycyjną grochówkę. Wszystko swojskie, żadnych sztucznych przypraw, tylko nasza regionalna receptura, tak jak robiły nasze babcie. Sekret? Przede wszystkim mnóstwo serca – zaznacza pani Grażyna.
Uczestnicy jarmarku przyznają, iż jedzenie serwowane przez gospodynie przypomina smak domowego obiadu.
– Jedliśmy już smalczyk i pierożki, teraz postanowiliśmy się rozgrzać grochówką. Wszystko jest pyszne, nie ma co porównywać do gotowców ze sklepu. To jak obiad u mamy czy babci, a przy okazji za naprawdę uczciwe pieniądze – mówi pan Robert.
17.05.2026. Święty Krzyż. XIX Jarmark Świętokrzyski / Fot. Wiktor Taszłow – Radio KielceJarmark to nie tylko uciecha dla podniebienia, ale i dla oka. Wystawcy prezentowali rękodzielnicze ozdoby oraz biżuterię.
– Mamy tu manualnie robione stroiki, wazony, filiżanki. Pomysły na prace są nasze i tworzymy je wspólnie. Zajmuje to sporo czasu, czasem są to trzy spotkania naszego koła. Jednak ludzie chętnie kupują nasze produkty. Co więcej, zarażamy naszą pasją najmłodszych, prowadząc rękodzielnicze warsztaty w szkołach – mówią gospodynie z koła „Florianki”.
Z kolei pan Tomasz z Mielca przywiózł na dzisiejszy jarmark malowane ikony i anioły. Jak sam przyznaje, te wyjątkowe prace to owoc artystycznej pasji, którą dzieli z małżonką.
– Wspólnie wykonujemy takie anioły na sosnowym drewnie i obrazy stylizowane na ikony. Jest to pracochłonne, ale mamy swój podział ról. Ja, mówiąc potocznie, zajmuję się taką brudną robotą – od pojechania do tartaku, przez wybranie desek na te prace. Ona później je zdobi – tłumaczy.
Odwiedzający jarmark chętnie zatrzymują się przy takich stoiskach. Zdaniem pani Małgorzaty przedmioty rękodzielnicze kryją w sobie historię i duszę.
– Mają w sobie „to coś”. Patrząc na nie, możemy domyślać się, jakie emocje chciał przekazać artysta. Takie produkty przemawiają do mnie bardziej, niż ogólnodostępna „masówka” – wskazuje.
17.05.2026. Święty Krzyż. XIX Jarmark Świętokrzyski / Fot. Wiktor Taszłow – Radio KielceO dobrą zabawę podczas jarmarku zadbały ludowe kapele, które w swoich utworach posługują się regionalną gwarą. Dzięki podpisanemu w piątek (15 maja) porozumieniu między powiatem kieleckim a nowotarskim, poza lokalnymi muzykami na świętokrzyskiej scenie wystąpiła dziś także kapela „Muzyka Góralska z Nowego Targu”. Gościnni artyści zaznaczają, iż rodzima mowa stanowi istotny element ich codzienności.
– Górale posługują się dwoma językami: polskim i góralskim. Pielęgnujemy naszą tradycję w mowie, śpiewie i ubiorze, bo jesteśmy z niej dumni. Tak uczyli nas nasi przodkowie i my to samo chcemy przekazywać naszym dzieciom, a muzyka i śpiew nam to umożliwiają – podkreśla pan Tadeusz.
Lokalni artyści również prezentowali utwory śpiewane gwarą świętokrzyską. Muzycy przekonują, iż tradycyjna mowa to coś więcej niż tylko słowa.
– To jest nasza historia. Tak mówiły i śpiewały nasze babki i prababki. Kiedy śpiewamy po naszemu, czujemy, iż ta tradycja wciąż żyje, a my kultywujemy naszą świętokrzyską tożsamość. Dzisiaj młodzi ludzie już tak nie mówią na co dzień, dlatego takie jarmarki są genialną okazją, żeby te słowa przypomnieć – mówi pani Katarzyna z zespołu Modrzewianki.
17.05.2026. Święty Krzyż. XIX Jarmark Świętokrzyski / Fot. Wiktor Taszłow – Radio KielceUczestnicy jarmarku przyznają, iż doceniają artystów, którzy kultywują wartości przekazywane z pokolenia na pokolenie.
– Nasza świętokrzyska gwara powoli zanika i dzięki takim imprezom możemy sobie ją przypomnieć. Właśnie to jest w tej muzyce najpiękniejsze – przyznaje pani Edyta. Wśród osób bawiących się dziś na Świętym Krzyżu spotkać można było również turystów z różnych zakątków Polski. Pan Robert, który przyjechał z Krakowa, przyznaje, iż nie wiedział, iż region świętokrzyski ma swoją własną gwarę.
– Muzyka ludowa jest naturalna i to czyni ją wyjątkową. Zawsze z zaciekawieniem słuchałem gwary śląskiej czy kaszubskiej, a o świętokrzyskiej dowiedziałem się dopiero dzisiaj – mówi.
XIX Świętokrzyski Jarmark zakończył się o godzinie 17:00.



1 godzina temu










