Rollercoaster emocji

slowopodlasia.pl 2 godzin temu
Naprzód Jędrzejów - Podlasie Biała Podlaska 4:4 (1:2)Bramki: Kośmicki 45+3’, Durda 52’, Durda 60’, Souza Oliveira 74’ - Wnuk 7’, 79’, Kosieradzki 43’, 87’.Naprzód: Nowak – Papka, Kośmicki, Duda, Piskorz (46 Opalski), Krzywicki (46 Gnutek), Bażant, Stanek, Kowalski, Souza Oliveira (84 Gaj), DurdaPodlasie: Nowosz – Mikołajewski, Orzechowski, Nojszewski, Dmitruk, Kopytov, Wnuk, Kosieradzki, Urbański (72 Dobruk), Mróz (76 Grochowski), Andrzejuk. Żółte kartki: Papka – Mróz, Kosieradzki.W Łagowie Naprzód Jędrzejów podejmował bialskie Podlasie. Goście pałali rządzą rewanżu za bolesną porażkę na jesieni w Białej Podlaskiej, kiedy to prowadząc 2:0, przegrali 2:3. Gospodarze dokonali spektakularnych wzmocnień, między innymi pozyskując byłego zawodnika Podlasia – Marcina Opalskiego, którego jednak trener Marcin Pluta nie wystawił w podstawowym składzie. Za kartki w Podlasiu pauzowali Oskar Jeż oraz trenerzy Maciej Oleksiuk i Maciej Biegajło stąd ekipę prowadził trener bramkarzy Wiktor Krasowski.Już w pierwszej minucie niepewnie piłkę wybijał debiutujący w bramce Podlasia Michał Nowosz, na szczęście odbita przez rywala wyszła za końcową linię. Po chwili, po podaniu Adriana Wnuka, minimalnie z około 10 metrów chybił Jarosław Kosieradzki. W 7. minucie na strzał z ostrego kąta zdecydował się Wnuk i piłka wpadła do bramki. Asystę przy bramce zaliczył Dmytro Kopytov. W odpowiedzi w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Kacper Durda, przy biernej postawie Nowosza i Kacpra Dmitruka, jednak jego strzał przeleciał nad bramką. W 12. minucie wysoko nad bramką, z dwudziestu metrów, uderzył Maciej Orzechowski. Po chwili, po drugiej stronie boiska, w idealnej sytuacji był Brazylijczyk Wibson Souza Oliveira, jednak fatalnie przestrzelił. W 16. minucie Karol Stanek strzelił z około jedenastu metrów z lewej strony bramki Nowosza. Piłka minęła światło bramki.W 23. minucie powinno być 2:0 dla Podlasia. Piotr Urbański znalazł się sam na sam z Olafem Nowakiem, niestety trafił piłką w bramkarza Naprzodu. Chwilę później Kosieradzki strzelał z lewej strony, piłkę złapał Nowak. W 30. minucie Jan Mróz uderzał płasko z lewej strony, ale zbyt lekko, by zaskoczyć bramkarza gospodarzy. Chwilę później Wnuk uruchomił po prawej stronie Kopytova, ale jego strzał przeleciał nad bramką.W 42. minucie Mróz przebił się lewą stroną i strzelił w poprzeczkę, piłka spadła na głowę Kosieradzkiego, a temu nie pozostało nic innego, jak skierować ją do bramki Nowaka. Po drugiej stronie boiska Souza Oliveira głową skierował piłkę nad bramką. W doliczonym czasie gry na bramkę uderzał Wnuk, ale na miejscu był bramkarz Naprzodu. Niestety tuż przed końcowym gwizdkiem Igor Kośmicki pokonał Nowosza strzałem pod poprzeczkę.Od początku drugiej połowy na boisku pojawił się Opalski. Pierwszy strzał na bramkę oddało Podlasie za sprawą Kopytova. W 52. minucie, po rzucie rożnym, przy biernej postawie obrony i bramkarza Podlasia, strzałem głową piłkę do bramki skierował Durda. W odpowiedzi Urbański zagrał piłkę wzdłuż bramki, ale zabrakło kogoś, kto wepchnąłby piłkę do bramki. Po chwili ten sam zawodnik uderzał piłkę głową minimalnie obok bramki Naprzodu.W 60. minucie, po za polem karnym, faulował Nowosz. Sędzia dopatrzył się faulu w szesnastce i podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Durda. Sześć minut później Kosieradzki z wolnego zagrał płasko po długim rogu, piłkę końcówkami palców na róg wybił Nowak. Po chwili strzał Kopytova idący w światło bramki zablokował Durda. W 74. minucie, korzystając z niefrasobliwości obrońców Podlasia, na 4:2 podwyższył Souza Oliveira.Po chwili strzał Marcela Dobruka na róg sparował jeden z obrońców. W kolejnej akcji po raz kolejny obrońca Naprzodu zablokował strzał Dobruka. Po rzucie rożnym i podaniu aktywnego po wejściu na boisko Marcela piłkę do bramki skierował Wnuk. W 87. minucie, w ogromnym zamieszaniu pod bramką Nowaka, po rzucie wolnym bitym przez Kopytova, piłkę do bramki wstrzelił Kosieradzki.Sędzia doliczył trzy minuty do podstawowego czasu gry. Miał okazję Dobruk, ale zbyt daleko wypuścił sobie piłkę. W ostatnich sekundach meczu doszło do kuriozalnej sytuacji. Wrzut z autu wykonywał Dawid Nojszewski, sędzia nie dopuścił do wznowienia gry i zakończył spotkanie. Protestował w tej sprawie Kosieradzki, za co ujrzał żółtą kartkę.Hokejowy wynik, rollercoaster emocji – od 0:2 przez 4:2 do 4:4. Ponownie Podlasie wygrywało z Naprzodem 2:0 i ponownie mogło przegrać. Wielka brawa dla bialczan za zaangażowanie i walkę do ostatnich sekund. Do poprawy gra defensywna. Za tydzień do Białej przyjedzie Wisłoka Dębica. Mecz w sobotę o godzinie 18:00.
Idź do oryginalnego materiału