
W czwartek, 9 kwietnia, Raków Częstochowa rozegrał półfinałowe spotkanie STS Pucharu Polski. Na własnym stadionie drużyna prowadzona przez Łukasz Tomczyk zmierzyła się z GKS Katowice. Po niezwykle emocjonujących 120 minutach gry mecz zakończył się remisem 4:4. O awansie do finału zadecydowała seria rzutów karnych, w której więcej zimnej krwi zachowali piłkarze Rakowa, zwyciężając 4:2.
Asystent trenera Rakowa Częstochowa, Łukasz Ocimek podziękował kibicom za zaangażowanie podczas meczu:
– Zacznę od kibiców, bo bardzo mocno zasłużyli na to, żeby po raz kolejny być na narodowym. Jak mówimy o 1%, to ten 1 % dzisiaj oni dołożyli. Byli z nami i zaprowadzili nas na Narodowy i spełniliśmy nasz cel.
Podczas pomeczowej konferencji asystent trenera podsumował czwartkowe spotkanie:
– Pierwsza połowa, była pod kontrolą z piłką. Mieliśmy jedną szansę, drugą szansę. Problemem były fazy przejścia. Dwie bramki, które GKS Katowice strzelił były z fazy przejścia. Pierwsze 10 minut drugiej połowy pokazało, iż Raków Częstochowa potrafi dobrze grać. Bardzo dobra energia od pierwszych minut drugiej połowy. Dogrywka to już pełna intensywność, skupienie, zarządzanie meczem dużo dobrych momentów.
W sobotę, 2 maja Raków Częstochowa zagra w finale STS Pucharu Polski. Rywalem Medalików będzie Górnik Zabrze, który w półfinale pokonał trzecioligową Zawiszę Bydgoszcz 1:0. Decydujące starcie odbędzie się na PGE Narodowym w Warszawie.
PJU

8 godzin temu








![Ekstraklasa: Korona - Jagiellonia. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000MLYD4WC126REL-C461.jpg)


