Roman Kosecki: presja to przywilej – piłka czy fabryka?

1 godzina temu
Zdjęcie: Onet-Rano-Long-Drive-EP-5-Thumbnail-2


#płatnawspółpraca W najnowszym odcinku „Long Drive” Roman Kosecki przyznaje, iż na początku swojej drogi wcale nie planował wiązać przyszłości wyłącznie ze sportem, a gra w młodzieżowym zespole rockowym była dla niego wyrazem naturalnego buntu. Dziś z przymrużeniem oka wyznaje, iż „dla dobra muzyki został piłkarzem”, a z perspektywy czasu odnosi się też do wyzwań reprezentacji i roli Roberta Lewandowskiego, bez którego trudno wyobrazić sobie obecną kadrę, choć czas na szukanie następców nieuchronnie nadszedł.
Były kapitan reprezentacji Polski rozmawia z nami prosto ze swojej podwarszawskiej szkółki MUKS Kosa Konstancin i stanowczo odpiera zarzuty o brak systemu szkolenia w Polsce. Podkreśla, iż taki system jak najbardziej istnieje i to z niego wyrośli nasi najlepsi gracze, jednak kluczowa jest dyscyplina oraz adekwatne podejście, o które w dobie współczesnych nawyków młodzieży i roszczeniowych rodziców bywa dziś najtrudniej. Kosecki nie oszczędza przy tym środowiska sędziowskiego, bezkompromisowo punktując głośny list sędziego Sokolnickiego, wytykając brak profesjonalnego przeszkolenia arbitrów oraz powszechne „wróżenie z fusów” przy decyzjach VAR.
Program "Long Drive" jest naturalnym rozwinięciem flagowego formatu Onet Rano. Tym razem twórcy wychodzą poza standardowe ramy porannego pasma, zabierając swoich gości w dłuższą, około godzinną podróż poza miasto. Zmiana otoczenia, dłuższy czas trwania i luźniejsza atmosfera trasy sprzyjają głębszym, bardziej osobistym rozmowom. To przestrzeń na autentyczność i historie, na które często brakuje miejsca w pędzącej, codziennej ramówce. #OnetRANO #OnetRanoLongDrive
Idź do oryginalnego materiału