Zazwyczaj ich mecze są zacięte i wyrównane. Inaczej było w piątkowy wieczór w Ostrowie. PGE Wybrzeże Gdańsk rozbiło wręcz Rebud KPR Ostrovię 39:29, prowadząc do przerwy 23:15 i pewnie awansowało do ćwierćfinału Pucharu Polski. Ostrowski zespół zagrał poważnie osłabiony, ale w niczym to nie tłumaczy słabej postawy biało-czerwonych pasiaków, które fatalnie zagrały w obronie, a atak również pozostawiał wiele do życzenia, o czym opowiedział radiuCENTRUM Patryk Marciniak.
„Nie pokazaliśmy się na pewno z dobrej strony. Szykowaliśmy się do tego meczu, bo wiemy, jak prestiżowo traktujemy każdy pojedynek z Wybrzeżem Gdańsk. Podeszliśmy do tego meczu poważnie, ale niestety, nie udało się. Słabo zagraliśmy praktycznie w każdym elemencie. Nie wiem, kiedy do przerwy straciliśmy 23 bramki. Chyba choćby w Lidze Europejskiej nie było takich sytuacji. Był to bardzo ciężki mecz dla nas. Wydaje mi się, iż we własnej grze musimy szukać przyczyn porażki, bo naprawdę nie wyglądało to dobrze" – powiedział radiuCENTRUM Patryk Marciniak.
Wybrzeże w pełni zasłużenie wygrało w Ostrowie i o udział w Final Four Pucharu Polski zagra w ćwierćfinale z MMTS-em Kwidzyn, który wygrał w Głogowie z Chrobrym 29:25. Rebud KPR Ostrovia musi wyciągnąć z tej porażki wnioski, bo 8 lutego rozpoczyna drugi etap Orlen Superligi.

na fot.: Ostrowski zespół tylko fragmentami na początku drugiej połowy zagrał twardo w defensywie.
Autor:





![Halo, halo, tu Volley. Potrafią nie tylko w siatkówkę, ale i w internety! [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/collage_25.jpg)









![[KONKURS] Wygraj bilety na koncert zespołu Dikanda w Zaścianku!](https://cityfun24.pl/wp-content/uploads/2026/01/wydarzenie-za-2026-dikanda-21-03_fb-1200x628-cover.jpg)


